Kolejne odkrycia kolskiego kolekcjonera dawnych artefaktów historii Koła

Autor: kurier-kolski.pl | 16.01.2020

Piotr Śniegocki sam mówi o sobie: „nie jestem regionalistą, jestem hobbystą i kolekcjonerem artefaktów historii materialnej Koła”. Ale tu nie chodzi o nazewnictwo, lecz o faktyczne dokonania dla Koła i rejonu kolskiego, a pod tym względem mało kto dorówna Panu Piotrowi. Jego pasja i upór w odkrywaniu historii są powszechnie znane, a zamiłowanie do kolskiej ceramiki ogromne. Ostatnio nasz kolekcjoner-hobbysta podsumował ostatnie lata poszukiwań nieznanych wyrobów i sygnatur kolskiej ceramiki z fabryki Freudenreichów. A ma czym się pochwalić!

– W ostatnich dniach grudnia 2019, na zakupionym półmisku z okresu Józefa FREUDENREICHA widzimy podszkliwną kobaltową pieczęć „Freudenreich”. Jak dotąd znana była taka jedynie w formie wycisku w masie. Półmiski, bo były dwa takie, należały do rodziny inżyniera Chludzińskiego – głównego mechanika w przedwojennej cukrowni Gosławice – rozpoczyna swoją opowieść Piotr Śniegocki.

Dokładnie rok temu na ażurowym półmisku z okresu, w którym właścicielem fabryki był August Freudenreich, znalazłem podszkliwny stempel z napisem „Fabryka Fajansu i Majoliki A. Freudenreich Koło z. Kaliska”, opisanych na rysunku trójkąta.  Wcześniejszą, odnalezioną odmianą, była zielona podszkliwna owalna pieczęć pisana cyrylicą „Freudenreich w Kole”, opublikowana w „Katalog Znaków Rosyjskich i Zagranicznych Porcelana Fajans i Majolika” W. I Pietrow Moskwa 1904. Wcześniej znaliśmy tylko owal pisany po Polsku w formie wycisku w masie.

W 2011 roku,  na fragmentach stłuczki wykopanej przy willi Czesława Freudenreicha, odkryłem trójkątny wycisk z litrą F. w środku, używany na wyrobach majolikowych przełomu XIX i XX w. A na pojemniku z kuchni mojej babci ten sam znak w odmianie wypukłej na denku.

Osobnym wyjątkowym znaleziskiem jest element (talerz) z serwisu nazwanego imieniem córki Czesława Freudenreicha – Krystyny, nazywanej przez rodzinę „LILA”. Jak dotąd jedyny taki zachowany walor. Nadal nie znamy wyrobów z wyciskiem dwóch najstarszych córek Marii (MATA) i Heleny (LENA).

Tymczasem w wykopie przy ul. Sienkiewicza odnalazłem dziwne fragmenty fajansu w połączeniu ze szkłem. Sygnatury datują tę stłuczkę na drugą połowę XIX w. Konsultowałem się z osobami zajmującymi się ceramiką w Muzeach Narodowych w Krakowie i Warszawie, i nie dostałem jednoznacznej odpowiedzi, czy to fragmenty gotowych wyrobów, czy tylko próby. Co więcej, twierdzono, że nie są znane takie wyroby.

A wracając do zakupu z grudnia – to dwa półmiski z historią. Przed wojną przyjechały wraz z inżynierem Czesławem Chludzińskim spod Lublina do Gosławic. Otrzymał posadę inżyniera w Cukrowni i zamieszkał w pobliżu pałacu.W latach 1936- 1938 pełnił funkcję komendanta OSP. Pani Anna, jego wnuczka, od której nabyłem te półmiski, opowiadała, że od najmłodszych lat pamięta je na stole z serwowaną na nich dziczyzną. Dziadek i ojciec byli zapalonymi myśliwymi. Później w latach 60. zabrała je do Warszawy, gdzie mieszka do dzisiaj. Super odkryciem jest nigdzie nie odnotowana, kobaltowa podszkliwna sygnatura FREUDENREICH. Datuję ją na lata 40-te, początek 50-tych XIX w. (znamy tylko ten kształt w formie wycisku).

Kolejnych odkryć w Nowym Roku i kolejnej dekadzie, tego sobie życzę i liczę na współpracę z osobami, którym bliska jest historia naszego miasta.

  Opracował: Mariusz Kozajda

7 odpowiedzi do wpisu

  1. P.Ś.

    Dorzucę jeszcze, że najbardziej pasjonującym jest poznawanie historii tych przedmiotów. Mogę się pochwalić posiadaniem trzech talerzy, które Stefan Freudenreich zabrał ze sobą wyprowadzając się z Koła do majątku w Plewiskach. I chyba najciekawsze to talerz ozdobny, kredensowy z domu Stanisława Władysława Reymonta w Prażce.
    Do obejrzenia tych i ponad 1000 innych wyrobów kolskiej ceramiki zapraszam na Fajans i Majolika Koło.

    • kurier-kolski.pl

      Dodam tylko, że FAJANS I MAJOLIKA KOŁO to nazwa strony na Facebooku 🙂 Tak żeby każdy wiedział w czym rzecz.

  2. Mleczarz

    Nie lada gratka dla miłośników historii 🙂 Naprawdę ciekawy zbiór. Pogratulować tylko zostaje.

  3. Mleczarz

    A jak ktoś nie ma samochodu?

  4. Anonim

    Każda Monia jest dla Konia….nie ważne ile ma lat…

  5. nikt

    PANIE WITKOWSKI!!!!!!!ZROB ZAKUP KOLEKCJI DLA MUZEUM PRZECIEZ TO TWOJA PASJA ZARZADZANIE MIASTEM TO TAK PRZY OKAZJI DAJ CIEMNOCIE IGRZYSK CHLEBA NIEKONIECZNIE ZAUFANI WYBORCY ZASPONSORUJA

  6. P.Ś.

    W tym konkretnym przypadku Burmistrz nie musi kupować kolekcji. W ubiegłym roku podarowałem naszemu społeczeństwu, przekazując część kolekcji Muzeum Technik Ceramicznych w Kole, a resztę można oglądać na corocznych wspólnych wystawach. Pozdrawiam nikogo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Telefon interwencyjny

Widziałeś(aś) coś ważnego? Chcesz się podzielić informacją?
Masz problem i nie wiesz co robić?

Zadzwoń!
Anonimowość gwarantowana!

600 152 526