Zapomniane kolskie Przedmieście Zduny miało samodzielność, wybierało własnych radnych, burmistrza i sądy!

Autor: kurier-kolski.pl | 28.03.2021

Jest w historii m. Koła wiele ciekawostek i tajemnic, w tym to, że nasz gród miał niegdyś dzielnicę Przedmieście Zduny, którą licznie zamieszkiwali garncarze i zdunowie. Byli tak silni, tworzyli tak zorganizowaną i bogatą społeczność zawodową, że wywalczyli własne przywileje i niezależność. Stworzyli osobny samorząd, którego członkowie przez blisko 250 lat, wybierali własnego burmistrza, radnych i mieli własne sądownictwo. Dziś o dawnej świetności miasteczka przypominają tylko nazwy kolskich ulic: Zduny, Garncarska i Ceramiczna. Jak niegdyś na Przedmieściu Zduny burmistrzów i rajców wybierano, opisuje tekst regionalisty, historyka i samorządowca, dra Krzysztofa Witkowskiego, który przypominamy na prośbę Czytelników.

 

Już zapewne od końca XIV wieku rozwijające się dotychczas na wyspie rzecznej miasto Koło, rozpoczęło swoją ekspansję na przedmieścia. W ten sposób powstało tzw. Kaliskie Przedmieście, nazywane tak już w XVI stuleciu, oraz tzw. Przedmieście Zduny – zlokalizowane po drugiej stronie rzeki Warty, w okolicach dzisiejszego stadionu i dzisiejszych ulic… notabene Zduny, Zawadzkiego i Ceramicznej. Przedmieście to nad Wartą stało się siedliskiem zdunów wyrabiających naczynia gliniane i fajansowe, a także kafle do pieców na kraj cały.

Rozwijające się bardzo prężnie osadnictwo doprowadziło tam do wyodrębnienia się oddzielnego odmiejskiego, samorządu przedmieszczan. Na mocy przywileju króla Zygmunta Augusta z 1559 roku mieszkańcy Zdun otrzymali prawo wyboru swojego samorządu: burmistrza i rady. Przedmieściu założono własne księgi miejskie, w których spisywano testamenty mieszczan, transakcje kupna-sprzedaży i inne ważne dokumenty. Do dzisiaj, w Archiwum Państwowym w Poznaniu znajduje się jedna księga miejska Zdun z lat 1585-1802, która trafiła tam od prywatnego właściciela, dzięki staraniom śp. dr. Józefa Stanisława Mujty. Należy zaznaczyć, że większość zapisów w tym woluminie datowana jest na wiek XVIII. Niestety wcześniejsze księgi i zapisy bezpowrotnie zaginęły. Mieszkańcami Zdun, jaka sama nazwa na to wskazuje, byli przeważnie rzemieślnicy parającymi się szeroko rozumianym garncarstwem. Była to częsta sytuacja w dawnych miastach, albowiem produkcja ceramiki i jej wypał mogły być uciążliwe dla pozostałych mieszkańców, dlatego garncarze osiedlali się często na przedmieściach ośrodków miejskich.

Zdjęcie: Księga przedmieścia kolskiego Zduny przechowywana w Archiwum Państwowym w Poznaniu. Fot. Krzysztof Witkowski

Mały organizm miejski był jednak za słaby, aby stać się w pełni niezależny od samorządu miasta Koła. Władze kolskie uzurpowały sobie, często niesłusznie, prawo do nadzoru nad Przedmieściem Zduny. Jeszcze bowiem w 1780 roku przedmieszczanie zduńscy wnieśli skargę do starosty konińskiego w tej sprawie. Konflikt rozstrzygnął ostatecznie starosta kolski Rafał Gurowski (patrz obraz pod spodem). Na podstawie przedstawionego przez przedmieszczan przywileju króla Zygmunta Augusta uznał on samorządność Przedmieścia Zduny. Jednocześnie przypomniał, że „zawsze od samego dependowali starosty”. To rozstrzygnięcie stało się formalną już podstawą późniejszych jego uprawnień przy zatwierdzaniu osoby na stanowisko burmistrza Przedmieścia Zduny.

Zdjęcie: Portret starosty kolskiego Rafała Gurowskiego z 1780 roku, znajdujący się w zbiorach kolskiego klasztoru OO. Bernardynów.

Na mocy przywileju króla Zygmunta III Wazy obywatele Przedmieścia Zduny na św. Michała wybierać mieli corocznie 12 kandydatów na burmistrza i rajców. Ale tu niespodzianka! Ostateczną decyzję w kwestii powołania na urząd burmistrza i na rajców podejmował … starosta kolski. Wybierał on od 3 do 6 osób, w tym jedną na burmistrza. Oczywiście dawny starosta nie ma nic wspólnego z dzisiejszym urzędem starosty i – jak widać – mało w tym wówczas było demokracji. W ten właśnie sposób w 1783 roku burmistrzem Przedmieścia Zduny został Wojciech Kotkowski, w 1784 roku – Mateusz Pawłowski, w 1785 roku – Antoni Bucikiewicz, itd. Ostatnim, był ten sam Wojciech Kotkowski. Same znane do dziś kolskie nazwiska.

Protokół z wyborów z 1793 roku podpisany przez ostatniego starostę kolskiego Rafała Gurowskiego. Księga Przedmieścia Zduny. Archiwum Państwowe w Poznaniu. Fot. Krzysztof Witkowski

Kres samorządowi w tym kształcie położyły zabory i rok 1793, kiedy miasto Koło dostało się pod zabór pruski. Siłą rozpędu prowadzono jeszcze po tej dacie zapiski w księgach przedmiejskich, jednakże był to już schyłek istnienia Kolskiego Przedmieścia Zduny.

dr Krzysztof Witkowski

 

Od redakcji:

Jeszcze do początku lat 40-tych XX wieku na terenie dawnego Przedmieścia Zduny istniała stara zabudowa pamiętająca zamierzchłe czasy. Były to jednak budynki w większości parterowe i już mocno nadszarpnięte zębem czasu.

Około 1940 roku niemieckie władze okupacyjne podjęły decyzję o wyburzeniu całej dzielnicy, wszystkich domów, i postawieniu w tym miejscu nowoczesnego osiedla mieszkaniowego dla Niemców. Z opowiadań śp. Rocha Adamkiewicza, który był wówczas uczniem i pomocnikiem w zakładzie fotograficznym, a po wojnie szanowanym obywatelem Koła, znanym zegarmistrzem oraz pasjonatem fotografii, zlecono zrobienie szczegółowej dokumentacji fotograficznej wszystkich budynków przed ich wyburzeniem. Osobiście robił je właśnie Roch Adamkiewicz. Niestety, zdjęcia te zostały szybko wywołane, zabrane i wywiezione gdzieś do nieznanego nam archiwum. Do dziś nie wiemy gdzie mogą być, a nie zachowały się inne zdjęcia ani rysunki zabudowy tej dzielnicy.

Jak możemy dowiedzieć się z Wikipedii o tym rejonie miasta (tekst autorstwa Marcina Nowackiego z Koła):

„Po zajęciu Koła przez Niemców, władze przystąpiły do budowy osiedla. Miała w nim zamieszkać część niemieckich oficerów i urzędników. Rękami Polaków i Żydów z kolskiego getta wybudowano wiele niemal identycznych murowanych bloków. Każdy z nich posiadał schron przeciwlotniczy. Ulica układała się w kształt litery „S”. Do wyzwolenia w 1945 r. nosiła nazwę Sonneengartenstraβe (w wolnym tłumaczeniu ulica Słoneczne Ogrody).

Po zakończeniu II wojny światowej ulicę zamieszkali wysiedleni z Koła Polacy. W 1962 r. w jej sąsiedztwie wytyczono i zorganizowano Park 600-lecia. ”

(fot: Marcin Nowacki)

Po dawnym Kolskim Przedmieściu Zduny pozostała do dzisiaj jedynie nazwy ulic: Zduny, Garncarska i Ceramiczna. Świadczą one wyraźnie o tym, kto kiedyś mieszkał w tym rejonie i czym się zajmował. Dziś ta część miasta wraz z dalszymi terenami jest częścią Przedmieścia Warszawskiego i pod taką właśnie nazwą znana jest współczesnym mieszkańcom Koła.

Tradycje ceramiczne Przedmieścia Zduny przed i po wojnie kontynuowało w Kole kilka cegielni, a także istniejąca tuż obok Fabryka Fajansu i nieco dalej, w dzielnicy przemysłowej, FMiWŚ „Korund” oraz Zakłady Wyrobów Sanitarnych (obecnie Geberit).

Opracował: Mariusz Kozajda

Subskrybuj
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Najnowsze.
Najstarsze. Najbardziej oceniony.
Informacje zwrotne.
Zobacz wszystkie komentarze.
free datin site
26 dni temu

free dating aites
thailand women dating free http://freedatingfreetst.com/

erfahrungen lovoo app
28 dni temu

funktioniert lovoo lovoo apk download http://lovooeinloggen.com/

Telefon interwencyjny

Widziałeś(aś) coś ważnego? Chcesz się podzielić informacją?
Masz problem i nie wiesz co robić?

Zadzwoń!
Anonimowość gwarantowana!

600 152 526

4
0
Jeśli podoba Ci się artykuł, prosimy o komentarzx
()
x