Nowy ordynator i lekarze na kolskiej Ginekologii. To oni są przyszłością naszego Szpitala!

Autor: kurier-kolski.pl | 16.01.2020

W kolskim Szpitalu Powiatowym odbyło się spotkanie z inicjatywy dyr. Iwony Wiśniewskiej, w którym wzięli udział przedstawiciele władz Powiatu Kolskiego oraz samorządów miast i gmin, a także nowy szef Oddziału Ginekologiczno-Położniczego – lek. Janusz Karaszewski. Młody, ale już doświadczony i ambitny lekarz, specjalista ginekolog-położnik, pochodzący z bardzo znanej kolskiej rodziny, rodowity Kolanin, jak sam podkreśla – lokalny patriota, postanowił podjąć pracę w naszym Szpitalu i wraz z (także częściowo nowym) zespołem lekarzy będzie chciał „wskrzesić” naszą Ginekologię. Nowego szefa oddziału serdecznie powitał Starosta Kolski Robert Kropidłowski, zapewniając równocześnie o życzliwości i wszelkiej możliwej pomocy w ambitnych zamierzeniach.

 

Dyrektor Iwona Wiśniewska przedstawiła nowego szefa Oddziału Ginekologiczno-Położniczego, którego ciepło powitał Starosta Kolski Robert Kropidłowski. Doktor Janusz Karaszewski to rodowity Kolanin (!!!), pochodzący z bardzo znanej kolskiej rodziny. M.in. jego ojciec był nauczycielem i dyrektorem szkoły w Kole. Nowy ordynator jest lekarzem specjalistą ginekologiem-położnikiem i mieszka w Koninie. Pomimo ciekawych ofert pracy w Koninie i Słupcy, postanowił podjąć pracę w rodzinnym Kole! Duża zasługa w tym nowej Pani Dyrektor, która bardzo się starała, by właśnie nasza placówka zyskała tak dobrego specjalistę.Tym bardziej, że dotychczasowe pacjentki wyrażają się o doktorze w bardzo ciepłych słowach.

Doktor Karaszewski sam o sobie mówi, że jest kolskim patriotą i chce „wskrzesić” Oddział Ginekologiczno-Położniczy. Wraz z nim na oddziale, podjęło ostatnio pracę dwóch innych nowych lekarzy. To młody zespół z medyków z pasją i zaangażowaniem, który chce zmienić oblicze kolskiej Ginekologii, chce by nasz oddział był nie tylko Izbą Porodową, ale prawdziwym oddziałem z pełną obsługą, zabiegami i operacjami, na którym pacjentki będą chciały rodzić oraz gdzie – gdy będzie trzeba – będą przeprowadzane operacje ginekologiczno-położnicze.

Osoby, które znają Janusza Karaszewskiego twierdzą, że to świetny lekarz, prawdziwy pasjonat swojego zawodu, a przede wszystkim dobry człowiek.

Jak to się stało, że nastąpiła taka zmiana na oddziale, wyjaśniła zebranym na sali dyrektor Wiśniewska: – Poprzedni kierownik oddziału uzyskał prawa emerytalne i złożył rezygnację z umowy kontraktowej. Rezygnację złożył też w tym samym czasie jeden z jego asystentów. Nie chcieli nawet dyżurować w Kole. Powstało wtedy niebezpieczeństwo, że oddział będzie musiał być zamknięty.  Dlatego pozwoliłam sobie na pozyskanie nowej kadry, co pozwoliło na uzupełnienie asystentów i nowego kierownika oddziału.

– Panie doktorze, bardzo się cieszymy, że powrócił pan na łono naszego miasta i do naszego szpitala – mówiła dalej szefowa kolskiej lecznicy – Mam nadzieję, że będzie się pan identyfikował z naszym powiatem i tu mamy dla pana taki skromniusi upominek – pierwsza nowa czapka operacyjna dla pana. I żeby dobrze służyła panu i zdrowiu naszych pacjentów.

Do życzeń i podziękowań przyłączył się Starosta Kolski Robert Kropidłowski: – W tym roku chcemy zrealizować w szpitalu dwie rzeczy. I na tym się skupiamy.  Pierwsza to remont chirurgii, a to koszt ponad 5 mln. zł. A druga inwestycja to dokończenie bloku operacyjnego – tego co zastaliśmy. I tu też trzeba będzie jeszcze zainwestować dużą kwotę pieniędzy.  Razem to prawdopodobnie będzie około 7 mln.zł. Ale mamy jeden ten szpital na powiat, dlatego chcielibyśmy, żeby funkcjonował jak najlepiej, żeby pacjenci byli zadowoleni z opieki i leczenia, a personel ze swojej pracy w tej placówce. Patrzę na pana doktora i nie ukrywam, że „zaraża pan” tą swoją pasją. Mówię zupełnie poważnie. Gdy się pana słucha, to chce się realizować te wszystkie inwestycje i prowadzić ten nasz szpital ku lepszemu.

– Chciałem podziękować pani dyrektor – powiedział doktor Karaszewski – Oferty pracy, które miałem były ciekawsze, ale „kupiła mnie” pani dyrektor w rozmowie. Plus mój patriotyzm lokalny, bo mogłem pracować w Koninie, Słupcy lub Wrześni. I przebiła te oferty jeszcze przed samą Wigilią. Choć nie o pieniądze tu wcale chodziło. Dziękuję za tę całą życzliwość. Przychylność dyrekcji jest odczuwalna i bardzo duża. Chciałbym, żebyśmy w Kole dogonili nie świat, nie Europę, ale chociaż dobry standard takiej opieki, żeby nie było wstydu. Chciałbym , żeby nasze pacjentki były zadowolone z naszej opieki. I taki jest mój cel. Jeżeli będziemy mieć odpowiednią atmosferę i sprzęt, to będziemy pracować tu latami. Ale bez tego nie ruszymy nawet. To podstawa.

7 odpowiedzi do wpisu

  1. Gość

    Czy ja dobrze rozumiem wydźwięk artykułu? Mamy się cieszyć, że w ogóle u nas w Kole jakiś lekarz podjął pracę?? Czy tak??? Nie no, moim zdaniem to raczej się ośmieszamy na zewnątrz.

  2. Yik

    Do Gość: z choinki sie urwałeś gościu czy co? W jakich czasach żyjesz? To nie PRL .Teraz dobry specjalista jest na wagę złota! Szpitale biją się o takich.

  3. Anonim

    Znam Pana Doktora.To super lekarz.Wielkie szczescie dla nas że wrocił do Koła.

  4. Anonim

    Ale się chwali obiecanki nadal będzie psychoterapia jak dotychczas będą wybierane łatwe i prywatne przypadki ordynator powinien mieszkać w Kole czyli nic nowego wyszedł ze szkoły kolońskiej wszystkiego dobrego

  5. Anonim

    Powstały przekłamania w treści prostuje:nie psychoterapia a spychoterapia nie szkoła kolońska a kolońska.

  6. Anonim

    Szkola koninska

  7. Anonim

    Pasjonaci zawodu-chyba to bylo dziś to z reguły interes finansowy z otoczką wokół ,pasjonata”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Telefon interwencyjny

Widziałeś(aś) coś ważnego? Chcesz się podzielić informacją?
Masz problem i nie wiesz co robić?

Zadzwoń!
Anonimowość gwarantowana!

600 152 526