Zwolnionej pracownicy MDK Sąd Pracy przyznał odszkodowanie – 13.860 zł !!!

Autor: kurier-kolski.pl | 26.05.2017

sąd 2Przed Sądem Rejonowym w Koninie – Wydziałem Pracy zakończyła się sprawa z powództwa zwolnionej 2 lata temu pracownicy Miejskiego Domu Kultury w Kole. Kobieta, która pełniła od dawna pełniła w MDK funkcję Kierownika Administracyjnego i miała powierzonych w zakresie pracy bardzo wiele odpowiedzialnych zadań, została zwolniona przez nowego dyrektora instytucji wkrótce po objęciu przez niego stanowiska danego mu przez burmistrza. Po długim procesie Sąd uznał jej roszczenie za zasadne, choć nie przywrócił do pracy, ale przyznał odszkodowanie w wysokości 13.860 zł, a także zasądził dla niej od MDK zwrot kosztów procesu – 2.862 zł i 93,13 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych. Razem MDK ma zapłacić aż 16.815,13 zł !!! Mimo wszystko powódka nie jest zadowolona z werdyktu Sądu i zapowiedziała apelację.

 

Dwa tygodnie przed ogłoszeniem wyroku odbyła się ostatnia rozprawa z powództwa zwolnionej kobiety. Wtedy to Sąd oprócz jej wersji zdarzeń usłyszał wersję burmistrza Stanisława Maciaszka oraz dyrektora MDK Radomira Pioruna, który reprezentował pozwaną placówkę kulturalną.

Pierwszy zeznawał przed Sądem burmistrz, który na pytania Sądu o przyczynę zwolnienia pracownicy MDK stwierdził, że nie jest on mu znany, bo nie on podejmował tę decyzję tylko zrobił to dyrektor placówki. Powiedział, że dyrektor podjął kroki zmierzające do reorganizacji Domu Kultury, a w związku z tym powstał nowy regulamin organizacyjny, ale nie pamiętał czy go podpisywał. Wtedy adwokat pracownicy stwierdził, że są z tamtego okresu dwie wersje tego regulaminu, które różnią się treścią. Potem adwokat pytał czy burmistrz składał powódce obietnice przywrócenia do pracy w obecności jej męża. – Jeśli nie podejmował pan decyzji o jej zwolnieniu, to po co pan się z nią spotkał? – dociekał pełnomocnik zwolnionej. Burmistrz przyznał, że do rozmowy doszło. -Ale żadnych obietnic nie składałem – dodał – Spotykam się z różnymi osobami. Ta pani jest mieszkanką Koła i ma prawo do mnie przyjść – powiedział Maciaszek – Chciałem załatwić ten problem jako burmistrz, by powódka była zadowolona, ale ja nie będę presją wymuszał na dyrektorze odnośnie przyjęcia powódki i skoro dyrektor bezwzględnie się sprzeciwił, to nic nie mogłem zrobić. Decyzję o zatrudnieniu powódki podejmuje dyrektor, a nie burmistrz miasta Koła. I z tego wynika, że tutaj ten system komunikacji między moją osobą a dyrektorem jest na najwyższym poziomie, że ja nic do niczego pana dyrektora nie zmuszałem.

Ponownie zapytany o to samo przez adwokata, i gdy zwrócił on uwagę, że był świadek tej rozmowy jak burmistrz obiecywał przywrócenie powódce do pracy, Stanisław Maciaszek przyznał, że spotkanie było, „ale nie pamiętam czy obiecywałem czy nie”.

Na pytanie jakie relacje łączą jego i dyrektora MDK odpowiedział krótko: – Służbowe.

– A czy spotyka się pan z dyrektorem prywatnie, np. na jakiś imprezach czy imieninach? – pytał prawnik.

– Nie, nie spotykam się – odparł burmistrz.

– A czy znał pan pozwanego przed wypowiedzeniem umowy powódce? – ciągnął przepytywanie adwokat.

– Tak, znałem go, ale nie łączyły mnie z pozwanym jakiekolwiek relacje koleżeńskie. Postawiłem tylko na jego fachowość. Radomira Pioruna znałem kilka lat – odparł włodarz. W podobnym tonie później wypowiadał się w swoich zeznaniach dyrektor MDK, który stwierdził, że z burmistrzem łączą go jedynie relacje zawodowe: – Z panem burmistrzem przed powołaniem znaliśmy się tylko na „dzień dobry”.

Potem burmistrz Stanisław Maciaszek pochwalił się czymś bardzo zaskakującym z punktu widzenia partii politycznej, której jest członkiem:

– Wybierając dyrektora MDK potraktowałem go bardzo konstruktywnie i merytorycznie – powiedział – i ja nie kierowałem się tutaj żadnymi przesłankami politycznymi, bo nadmienię, że ja startowałem z ugrupowania Prawo i Sprawiedliwość, a pan dyrektor z Platformy Obywatelskiej. I to tutaj daje konstrukcję takiej dobrej relacji społecznej i współpracy.

– Czy zwolnienie powódki spowodowało oszczędności finansowe? -dociekał dalej adwokat.

– Z relacji, wypowiedzi strony pozwanej miały spowodować. I myślę, że spowodowały – odpowiedział burmistrz.

sąd 3

Nie będziemy już szczegółowo przytaczać zeznań dyrektora MDK Radomira Pioruna oraz zwolnionej przez niego pracownicy Domu Kultury w Kole, bo były one bardzo wyczerpujące. Warto przytoczyć z nich jedynie kilka ważniejszych fragmentów. Warto też podkreślić, że zeznania powódki oraz pozwanego były całkowicie wykluczające się. Można było odnieść wrażenie, że w swoich zeznaniach relacjonowali oni całkowicie inne wydarzenia, choć tak naprawdę miały to być te same. Ich zeznania wykluczały się całkowicie, co było kuriozalne.

– Gdy w dniu obejmowania stanowiska nowego dyrektora wprowadził do MDK ówczesny zastępca burmistrza, pierwszą czynnością, jaką zrobił, była zmiana zamków w gabinecie oraz zażądał przyniesienia do siebie wszystkich akt personalnych pracowników – powiedziała powódka – Wcześniej wydawało mi się, że moje relacje z panem Piorunem były poprawne. Nie jestem skonfliktowana z panem dyrektorem, Dyrektor powiedział mi później, że nie mieszczę się w jego wizji, na co odpowiedziałam mu, że wizję to może mieć w swoim prywatnym teatrze, a tu powinien przestrzegać Kodeksu Pracy i współżycia społecznego (…) On mówił, że ma żal do poprzedniej pani dyrektor, ale co ja miałam z tym wspólnego?

Powódka dowodziła przez całość rozprawy, że jej stanowisko tak naprawdę nie zostało przez dyrektora placówki zlikwidowane. – Uważam, że moje stanowisko nie zostało zlikwidowane, że likwidacja ta jest pozorna, a moje obowiązki przejęły inne osoby, gdyż z mojego stanowiska utworzono dwa. Może tylko inaczej się to nazywa, czynności inaczej się nazywają.

Była pracownica MDK i jej adwokat podnosili również sprawę zeznań jednej z pracownic tej placówki, która wpierw podpisała na prośbę dyrektora notatkę, w której przyznała, że była świadkiem wręczenia powódce wypowiedzenia umowy o pracę, a potem, w trakcie zeznań w Sądzie, wycofała się z tego twierdząc, że taka sytuacja nie miała miejsca. – Podpisała sprzeczną z prawdą notatkę dyrektorowi, bo rozumiem, że chciała jeszcze pracować – skonkludowała tę sytuację powódka.

MDK

Jak już wcześniej było wspomniane, zeznania dyrektora MDK były bardzo rozbieżne z zeznaniami zwolnionej przez niego pracownicy w kluczowych kwestiach, a szczególnie w relacji przebiegu ostatniego dnia, gdy się widzieli. Na przykład powódka twierdziła, że nie podpisała listy obecności, a dyrektor, że to zrobiła. On twierdził, że powódka otrzymała wypowiedzenie umowy o pracę, a z kolei ona, że nie było takiej sytuacji. Powódka twierdziła, że w ostatnim dniu przyszła później do pracy, bo faktycznie już miała zwolnienie, ale dyrektor prosił ją usilnie, by wykonała pewne niezbędne czynności finansowe, a na sprawie R. Piorun zeznał, że była pracownica zjawiła się w pracy rano o godzinie 8.00. Ona zeznała, że zrobiła tylko kilka czynności (w tym pilne przelewy i zmianę podpisu w banku) i poszła do domu, a on zeznał, że wykonywała normalne obowiązki i nie informowała go o złym samopoczuciu ani o zwolnieniu lekarskim. I tak dalej. Dyrektor stwierdził poza tym, że jej stanowisko pracy zostało faktycznie zlikwidowane, a obowiązki rozdysponowane na innych pracowników, a poza tym, że „powódka nie mogła przejąć tych zadań, bo nie miała w tej dziedzinie wykształcenia”. Jednak chwilę wcześniej była pracownica zeznała, że: „na moje miejsce została wybrana, jak się okazało, koleżanka byłej już ówczesnej kadrowej Urzędu Miejskiego (co zostało potwierdzone w aktach sprawy), która skończyła fizjoterapię, co ma się nijak do zatrudnienia w MDK, a drugą osobą był wieloletni znajomy pana dyrektora, który potwierdził to we wcześniejszych zeznaniach.”

Przypomnijmy w tym miejscu zeznanie tego właśnie pracownika MDK z wcześniejszej rozprawy w czerwcu 2016 r. Pracownik administracyjny, zatrudniony jako Specjalista ds. PR przez nowego dyrektora wkrótce po jego nominacji, zeznał przed Sądem: „znam się prywatnie z dyrektorem od 20 lat, on jest moim kolegą”. Tymczasem dyrektor MDK zeznał przed Sądem w ostatnim dniu rozprawy, że „w Kole wszyscy się znają. Z tym panem znamy się z racji wcześniejszych działań zawodowych i organizacji festiwalu”.

I co na to wszystko nasi Czytelnicy? Czy napięty budżet MDK wytrzyma wypłatę odszkodowania byłej pracownicy zwolnionej przez obecnego dyrektora? Z czego ma być to zapłacone – może z biletów kinowych?

Opracowanie i foto:
MARIUSZ KOZAJDA

Subskrybuj
Powiadom o
guest
55 komentarzy
Najnowsze.
Najstarsze. Najbardziej oceniony.
Informacje zwrotne.
Zobacz wszystkie komentarze.
Mleczarz Probst
Mleczarz Probst
4 lat temu

A to nowina, grartulacje

Ewa
Ewa
4 lat temu

Grabowska wygrała w II instancji , wyrok jest ostateczny .

Tom Bombadil
Tom Bombadil
4 lat temu

Jak w Mordorze…

Wiosna
Wiosna
4 lat temu

Nie ważne z jakiej partii lider ufa najsłabszym , najmniej utalentowanym , niezdolnym bo tylko wtedy jest całkowicie zależny od niego .

Wujek Chłodek
Wujek Chłodek
4 lat temu

Komu moglibysmy zadedykowac taki utwor?

„Nowy Jachowicz Czyli dobre rady dla dzieci”

Nie siedź bezczynnie, mały chłopczyku.
Czeka cię kiedyś zadań bez liku.
Bezczynnie siedzą tylko matołki.
Ty weź szpadelek. Ty kop nim dołki.
Kop w swoim domu. Kop w swojej klasie.
Kop pod kim da się. To ci przyda się.
Patrz jak kopią inni panowie.
Chwyć za szpadelek. I kop na zdrowie.
Przestrzegaj bacznie kopania toku.
Najpierw ostrożnie podkopuj z boku.
Przyczaj się potem. Znów kop. Aż ładnie
Ten, pod kim kopiesz, w ten dołek wpadnie.
I załatwione. I już po krzyku.
Nie siedź bezczynnie, mały chłopczyku.
***
Nie siedź bezczynnie, mała dziewczynko.
Nic nie zwojujesz niewinną minką.
Zamiast tak siedzieć z tą buzią słodką
Zajmij się lepiej, dziewczynko, plotką.
Bezczynnie siedzą tylko idiotki.
Ty pilnie studiuj mechanizm plotki.
Nabieraj wprawy. Co dzień. Od ranka.
Plotkuj o szkole. O koleżankach.
Ucz się od mamy. Ucz się od ciotek.
Odkrywaj siłę. I urok plotek.
Plotkuj bez przerwy. O wszystkim. Wszędzie.
W przyszłości korzyść z tego mieć będziesz.
To zabawniejsze nieraz niż kinko.
Nie siedź bezczynnie, mała dziewczynko.

/Ludwik Jerzy Kern/

Gość
Gość
4 lat temu

Kolejna prestiżowa porażka władzy .

Tadeusz
Tadeusz
4 lat temu

Ograniczyć zatrudnienie znajomych królika .Jedna osoba jak wynika z artykułów na portalu i w gazecie wykonywała to co teraz dwie i trochę , to się nazywa szacunek dla budżetowych pieniędzy .Popieram wpis poprzedni .Radny Sobolewski liczę na Pana .Dwa zwolnienia i dwa odszkodowania w mdk to wizja kultury w wykonaniu Pioruna -brawo !

gość
gość
4 lat temu

Radni nie powinni nawet złotówki dać na MDK.
Jak chcą wypłacać odszkodowania to ze swoich środków.
Tworzą piekiełko a później gromy , pioruny na radę miejską,że na kulturę żałuje.
Nikt na prawdziwą kulturę nie żałuje ale na wewnętrzne zagrywki to już- obowiązek Przewod.komisji budzetu i finansów trzymać dyscyplinę naszych pieniędzy.

Ala
Ala
4 lat temu

Wizja koleżanek i kolegów , to jest ta nowa kultura . Jak to się ma do proszenia radnych o dodatkowe środki finansowe .

ona
ona
4 lat temu

Zgadzam się z przedmówcą w jednostkach również , szczególnie w kulturze , dość burz , błyskawic , piorunów i ptaków takich jak sowa i inne .

gość
gość
4 lat temu

Platforma obywatelska – stowarzyszenie kolanie – PiS – nowoczesna
Im podziękujmy….
Słusznie Sympatyku PiSU. To jeden czort.

W Kole potrzebujemy ludzi młodych ,nie skażonych korupcją i odważnych jak szef komisji budżetu i finansów.

ZEN
ZEN
4 lat temu

Dwa odszkodowania , jedno dodatkowe stanowisko {dodatkowa pensja ) , znacząca podwyżka pensji dyrektora [ ok 3.000 w porównaniu z poprzedniczką } , ciekawa umowa dla kawiarni ,cud architektoniczny {ogrodzenie tarasów } . Radni powinni zrozumieć potrzeby i dołożyć kasy !

Sympatyk PISU
Sympatyk PISU
4 lat temu

Platforma obywatelska – stowarzyszenie kolanie – PiS – nowoczesna
Im podziękujmy….

ZEN
ZEN
4 lat temu

Ala to dobrze ,ze wymienił zamki jest w tej kwestii bezpieczny .

Atia
Atia
4 lat temu

Anonim dobrze się czujesz?

Ala
Ala
4 lat temu

Znam osobę która przez prawie PÓŁ ROKU nagrywała pracowników w instytucji w której pracowała i teraz wróciła do pracy w kulturze , paradoks .

Anonimowo
Anonimowo
4 lat temu

Na szczęście to czy likwidacja stanowiska było uzasadnione nie oceniają opinie i zdania kecz praktyczne efekty w pracy instytucji.
Tu akurat te decyzje spowodowały rozwój instytucji.
W każdej przestrzeni .
Te komentarze same się oceniają i dyskredytują .

Anonimowo
Anonimowo
4 lat temu

Wszelkie zmiany i ich sens nie poznaje się na szczęście po opiniach i zdaniach tylko po faktach.
Zmiany w MDK u w każdej przestrzeni przyczyniły się do lepszego fukcjonowania instytucji.
A zdania i teorie spiskowe i takie tam fekalia są w takiej sytuacji siebie dyskredytujące .

Atia
Atia
4 lat temu

Coś mi się wydaję że jeszcze ktoś z PO jest w Spółkach

ona
ona
4 lat temu

Czy pani Bożena startowała w konkursie ?

Wujek Chłodek
Wujek Chłodek
4 lat temu

@~Anonim
A Ty, nie zechcialbyś zdobyć dobrego zawodu i zostać w przyszłości FIZJOTERAPĘTEM?
Polonistą to Ty z cala pewnością nie zostaniesz!

Anonimowo
Anonimowo
4 lat temu

Nie będzie odszkodowań bo ci specjaliści marne mają kwalifikacje jak np. wspomniana tu fizjoterapętka, ciekawe jak się znalazła w MDK-u ?

olimp
olimp
4 lat temu

Paola nie masz racji. Jak sie wykaże komuś ewidentne błędy i niekonpetencję to mozna zwolnic łatwi i w majestacie prawa bez odszkodowań. A teraz wszędzie mamy takich fachowców że aż strach.

paola
paola
4 lat temu

Do gość: powodzenia ze zwolnieniami, ciekawe kto wtedy będzie płacił odszkodowania. Wtedy ciebie będą wyzywać pod artykułami. Powodzenia

Wojtek
Wojtek
4 lat temu

Co dalej z paniami M i B ? Specjalistki najwyższej klasy każda w swojej dziedzinie .

Nina
Nina
4 lat temu

A co zrobisz z piorunem i b błyskawicą ?

gość
gość
4 lat temu

Trzeba pomyśleć aby wystartować w wyborach na burmistrza .
Ale jak mnie wybiorą, to wszystkich pozwalniam tych co zatrudnił Maciaszek.
Dezynfekcja urzędu będzie.

Sympatyk PISU
Sympatyk PISU
4 lat temu

Janiak i Mazurkiewicz
To im trzeba podziękować za maciaszka

olimp
olimp
4 lat temu

A ja naiwny myslalem że p. Maciaszek to Prawo i Sprawiedliwosc.

hanibal
hanibal
4 lat temu

Czesław Kruczek, zastępca prezydenta Gniezna w minionej kadencji, jeden z ówczesnych liderów Platformy Obywatelskiej w Gnieźnie,

Atia
Atia
4 lat temu

No i wyszło szydło z worka

Zotientowany
Zotientowany
4 lat temu

Do Atia
Jest, Pan Czesław Kruczek w Radzie Nadzorczej kolskich wodociągów.
http://www.bip.mzwik-kolo.pl/organy_spolki.php?m=2
To były Wiceprezydent Gniezna

Zotientowa
Zotientowa
4 lat temu

Do Atia
Jest. Pan Czesław Kruczek to były Wiceprezydent Gniezna (PO)

niewiem
niewiem
4 lat temu

pRZYWROcENIE DO PRACY. jA BYM Z KIMS KTO MNie ZWOLNIL WIECEJ NIE PRACOWAŁA BO JAK PRACOWĄC?no jAK?

Mim
Mim
4 lat temu

Jak nasza rada może tolerować taką politykę finansową , dotacje przyznaje rada .

Michał Piasecki
Michał Piasecki
4 lat temu

Gratulacje pani Elu pokazała pani swój kręgosłup. Kłamstwo wyszło znowu na jaw.

Atia
Atia
4 lat temu

Czy w Radzie Nadzorczej którejś ze Spółek nie ma przypadkiem kogoś z platformy?

Sympatyk PISU
Sympatyk PISU
4 lat temu

Nie tylko pioruna zatrudnił jako człowieka platformy… To przypuszczam może być za poparcie M aciaszka przez Mazurkiewicza w wyborach samorządowych. To pokazuje też ze platforma popiera maciaszka i jego działania…. Pani karolczak tez zwiwzana z platformą była…. I oto ukazuje się cała kolska układanka

olimp
olimp
4 lat temu

Nie ma ludzi nie do ruszenia. Są tylko zarozumiałe bufony.

Anonim
Anonim
4 lat temu

Skorzystała sowa i jeszcze koleżanka kadrowej .

gość
gość
4 lat temu

Uważam ,że każdy kto zawinił przy zwolnieniach sam powinien ponosić koszty odszkodowań. Jeżeli nasi radni zgodzą się na te odszkodowania z budżetu będą frajerami do odstrzału.
Ludzie miało być sprawiedliwie a co w końcu się dzieje w tym Kole.
Obniżyć pensje dyrektorowi, burmistrzowi .
Chcą być elitą za nasze pieniądze?!

Honorowo by sami odeszli!
Czujemy juz wszyscy niemoc wobec nowo wytworzonej samozwańczej elity Zgromadzonej wokół burmistrza.Są nie do ruszenia,bufonada.

ok?
ok?
4 lat temu

Do daniel: skoro Pan Burmistrz twierdzi że dyrektor startował z list z PO to wie co mówi. I nie waż sie tego kwestionować!

Anonimowo
Anonimowo
4 lat temu

Gdyby nie zmiana w organizacji zatrudnienia i powierzenia nowych zadań w MDK
Do dziś mielibyśmy MDK w stanie w jakim był przez ostatnie 8 lat.
Dyrektor ma prawo likwidować nie efektywne stanowiska na rzecz
dynamicznie rozwijających się nowych.
Ocena słuszności decyzji zawsze okazuje się czas.
Miasto na tym skorzystało jak dotąd

Kolanka
Kolanka
4 lat temu

Radni nie dajcie się namówić na dofinansowanie decyzji Tego Pana . Objęcie funkcji przez Niego kosztuje nas podatników do tej pory dwa odszkodowania i dodatkową pensje dla zatrudnionej osoby .Był jeden etat teraz są dwa i trochę .

Ela
Ela
4 lat temu

Wymiana zamka – super , tylko płakać .

Michał
Michał
4 lat temu

To się nazywa kultura na wysokim poziomie , kolesiostwo .

daniel
daniel
4 lat temu

Z tego, co pamiętam pan Radek nie kandydował z PO tylko z Komitetu Wyborczego Wyborców Niezależnego Kandydata na Burmistrza Miasta Koła Krzysztofa Marcelego Mazurkiewicza, a może nie mam racji i to wszystko jedno i to samo ?

Yogi
Yogi
4 lat temu

To p. Maciaszek z PiS na dyrektorskie stanowisko z taka kasą postawił czlowieka zwiazanego z Platformą??? Nie do wiary cieźko uwierzyc ale sam do tego sie przyznał. Lemingi rządzą!!!!!!

Kolanin
Kolanin
4 lat temu

Jedna z pań zatrudnionych jak wynika z artykułu to koleżanka byłej kadrowej z UM , a druga to pani która kiedyś pracowała w muzeum i rozstanie było w bardzo nieciekawych okolicznościach .

Stefan
Stefan
4 lat temu

Radni przyjrzyjcie się oszczędnością :
1. pobory dyrektora 8.250
2. pobory dwóch nowo utworzonych stanowisk ok 8.000
3. dodatek za dodatkowe obowiązki ……

OSZCZĘDNOŚCI w wykonaniu Pioruna !

Telefon interwencyjny

Widziałeś(aś) coś ważnego? Chcesz się podzielić informacją?
Masz problem i nie wiesz co robić?

Zadzwoń!
Anonimowość gwarantowana!

600 152 526

55
0
Jeśli podoba Ci się artykuł, prosimy o komentarzx
()
x