Burmistrz Maciaszek w końcu stanął przed Sądem w Koninie – zeznawał w sprawie zwolnionego pracownika UM

Autor: kurier-kolski.pl | 08.05.2017

rozprawaPrzed Sądem Rejonowym w Koninie – IV Wydziałem Pracy odbyła się rozprawa z powództwa kolejnego ze zwolnionych na polecenie burmistrza Stanisława Maciaszka pracowników UM. Tym razem była to kontynuacja sprawy byłego strażnika miejskiego, który otrzymał wypowiedzenie mimo, że miał ochronę związkową NSZZ „Solidarność”. Na wezwanie Sądu stawił się w tym dniu burmistrz Maciaszek, który w swoich zeznaniach wyraźnie próbował pogrążyć powoda, bardzo ostro wypowiadając się co myśli o ochronie związkowej „S” byłego pracownika. Czy zmieni to spojrzenie Sądu Pracy na ten konkretny przypadek? Przypomnijmy tylko, że już wcześniej tym samym zajmowała się Państwowa Inspekcja Pracy, która jednoznacznie stanęła po stronie zwolnionego, a burmistrza ukarała w trybie nakazowym, co niezmiernie go oburzyło.

 

Na rozprawie zeznawał w tym dniu również sam powód, a więc zwolniony pracownik Urzędu oraz jego niegdysiejszy bezpośredni przełożony –  Komendant Straży Miejskiej w Kole. Na okoliczność objęcia powoda ochroną związkową przesłuchiwany był Przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „S” działającej przy UM, a na okoliczność przygotowania wypowiedzenia umowy o pracę – kadrowa Urzędu. Przesłuchania trwały dość długo i były skrupulatne, a Sąd, jak również adwokat powoda, zadawali osobom składającym zeznania szereg szczegółowych pytań.

Ogólnie mówiąc każda ze stron próbowała wykazać, że ma rację: zwolniony pracownik i jego adwokat wskazywali, że wszystko stało się z naruszeniem prawa, bo w czasie zwolnienia powód był pod ochroną związkową jako działacz Komisji Zakładowej NSZZ „S” w UM w Kole, a burmistrz i jego pełnomocnik odbijali piłeczkę twierdząc, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem i z wolą społeczeństwa.

Zapytany przez Sąd o przyczynę likwidacji jego stanowiska, były strażnik powiedział:

– Uważam, że to co oficjalnie się mówi to pozorna przyczyna. Burmistrz w obietnicach wyborczych i podczas spotkań powyborczych mówił o likwidacji Straży Miejskiej, a na spotkaniach z nami wahał się i mówił o możliwym referendum w tej sprawie. Burmistrz do likwidacji Straży Miejskiej musiał mieć zgodę Rady Miejskiej, a jak nie mógł jej uzyskać, to zaczął likwidować poszczególne stanowiska. Obecnie Straży faktycznie nie ma (…) Ja byłem wieloletnim członkiem Związku Zawodowego „Solidarność”. Po zwolnieniu mnie, wraz ze zwolnionym kolegą, skierowaliśmy informację o tym do Państwowej Inspekcji Pracy, która chciała ukarać burmistrza, ale ten nie zgodził się z tym, więc PIP ukarała go w trybie nakazowym, na co burmistrz złożył odwołanie, ale sprawa odwoławcza jeszcze nie odbyła się.

sąd

W międzyczasie padło też z ust powoda stwierdzenie, że burmistrz na spotkaniu ze strażnikami, w rozmowie z nimi, uspokajał ich, że nie dojdzie jednak do zwolnień i obiecał, że cofnie wcześniej wydane przez siebie zarządzenie o weryfikacji strażników, która miała prowadzić do zwolnień.

Zdecydowanie zaprzeczył temu burmistrz Stanisław Maciaszek. – Moje zarządzenie ze stycznia 2015 r. nie zostało nigdy formalnie odwołane. Nigdy nie odwoływałem zamiaru zwolnienia powoda. Kierowałem się dobrem pracowników i komendanta, gdyż to on znał strażników najlepiej i miał ocenić ich pracę.

– Były na mnie naciski ze strony Przewodniczącego Regionu NSZZ „Solidarność” w Koninie, żebym odstąpił od likwidacji Straży Miejskiej, że jak to zrobię, to miała polepszyć się współpraca – kontynuował.

Jako powód zwolnienia strażnika burmistrz podał reorganizację i zmniejszenie zatrudnienia w UM, choć zwolniony twierdził, że wcześniej w UM pracowało sto kilkanaście osób, a kadrowa zeznała, że obecnie 160. Burmistrz tłumaczył to tym, że doszło zatrudnienie na Pływalni Miejskiej (24 osoby) oraz pracownicy gospodarczy.

– To, że ten człowiek został objęty ochroną związkową uznałem za nadużycie prawa, bo nie słyszałem o żadnej jego wcześniejszej aktywności związkowej – grzmiał Maciaszek – Likwidacja Straży Miejskiej była wolą społeczeństwa. Według mnie i społeczeństwa od utrzymania porządku i bezpieczeństwa jest Policja, a nie Straż Miejska. Na uwagę zasługuje fakt, że moja współpraca z Komendantem Powiatowym Policji w Kole układa się świetnie i co kwartał przekazujemy Policji 20.000 zł. Przy likwidacji Straży chodziło też o oszczędności oraz o polepszenie wizerunku Urzędu Miejskiego  w oczach społeczeństwa. I to udało się w 100 procentach!

Po wysłuchaniu świadków i stron oraz ich pełnomocników, Sąd odroczył posiedzenie i wyznaczył kolejną rozprawę na dzień 18 maja br.

Foto w tekście źródło: http://www.konin.sr.gov.pl/
Opracowanie i zdjęcie tytułowe: Mariusz KOZAJDA

Subskrybuj
Powiadom o
guest
18 komentarzy
Najnowsze.
Najstarsze. Najbardziej oceniony.
Informacje zwrotne.
Zobacz wszystkie komentarze.
Obywatel
Obywatel
4 lat temu

Tak jeszcze przez ok pół roku jest taka możlìwość bo referendum nie może robić przez 9 lub 10 od wyboru burmistrza i 9 lub 10 przed zakończeniem kadencji. Także jest 6/7 miesiecy na przeprowadzenie referendum. Chcesz to podaj e-maila to wyślę Ci procedere jak je przeprowadzić. Najpierw zbierz min 5 osób którzy będąc tzw. Gruparł referendalną (inicjator referendum)

Grzechu
Grzechu
4 lat temu

Przecież on jeszcze przez te półtora roku to może tyle napsuć, że się nie połapiemy! nie pozbieramy! czy można znowu zwołać następne referendum? Szkody które może jeszcze uczynić Maciaszek mogą kosztować więcej niż referendum !

greco
greco
4 lat temu

„burmistrzu” wola społeczeństwa jest jedna wracaj tam gdzie twoje korzenie tzn. na wieś i zostań sołtysem w Dąbrowicach.

Anonimowo
Anonimowo
4 lat temu

Ale jak mamy wytrzymać do tego listopada 2018, powiedzcie jak……..!

Listopad 2018
Listopad 2018
4 lat temu

@kolanin
Kolaninie cierpliwości, to jeszcze tylko półtora roku. Później „bezradni” sprzyjający burmistrzowi razem z fachowcami będą się pakować.

koks
koks
4 lat temu

wszystkie odszkodowania powinien burmistrz oddawac ze swojej wyplaty

kolanin
kolanin
4 lat temu

Być może społeczeństwo chciało zmian w straży miejskiej ale nikt nie chciał takiego burmistrza jaki teraz jest obecny włodarz..Najgorszy bURMISTRZ Jaki kiedykolwiek mógł być..Nigdy nie było tak żle w Kole.Jego układy,zwolnienia,mobing itp przerasta wszystko..Na dodatek kłamie,nawet w sądzie..Szkoda że jeszcze tak długo musi siedzieć na tym stanowisku..I Precz z nim..

Anonimowo
Anonimowo
4 lat temu

Takie nie jest życie. Taki jest Maciszek.

Latarnik
Latarnik
4 lat temu

Takie jest życie…

Koło
Koło
4 lat temu

mieszkaniec zgadzam się ja też tak to rozumie.

Sympatyk PISU
Sympatyk PISU
4 lat temu

Wolą społeczeństwa jest brak zgody na płacenie odszkodowań co w imieniu mieszkańców radni uniemożliwiają

mieszkaniec
mieszkaniec
4 lat temu

W takim razie mam rozumieć, że wola społeczeństwa sanuje nieprzestrzeganie prawa?

as
as
4 lat temu

” Przy likwidacji Straży chodziło też o oszczędności oraz o polepszenie wizerunku Urzędu Miejskiego w oczach społeczeństwa. I to udało się w 100 procentach!” – burmistrz to jest jednak geniusz „I to udało się w 100 procentach!”

Gegen
Gegen
4 lat temu

Kol.od.urodz. Tutaj nie chodzi o to czy ktoś ich kochał czy nie . Tutaj chodzi o mechanizm działania Maciaszka . Tak bardzo odwołuje się do społeczeństwa to mógł jak obiecał powierzyć los straży – referendum..
Poprawić wizerunek Urzędu ???? No teraz to jest dopiero wizerunek nikt nie wie o co chodzi . Straż Miejska do instytucja którą powołują i odwołują RADNI . O czym Maciaszek zapomniał i RADNI też bo pozwolili mu na destabilizację jednostki poprzez zwolnienia. Pani Łu……. oni nie są od kochania. Oni mają być skuteczni . Ja znam opinie mieszkańców Koła zupełnie inne przeciwstawne do opini i pragnień elektoratu Maciaszka.
Ludzie służyli miastu 25 lat . Co do oszczędności . Ich po prostu BRAK.
Na ich miejsce powołuje się OSP. PŁACI SIĘ ZA OCHRONĘ agencji ocbraniarskiej nie małe kwoty . Wspiera się policję daninami z budżetu. Bilans pewnie się wyrownuje.
Ja się pytam tylko o to gdzie w tych wszystkich poczynaniach jest CZŁOWIEK?????
Zresztą tutaj jest drugie dno o czym to słynne Maciaszkowe społeczeństwo nie wie .

Kol. od ur.
Kol. od ur.
4 lat temu

Sympatyku PISU: TAK LUDZie rozpisywali się na temat straży miejskiej bardzo źle a dzisiaj oczywiście nie ma tego o to źle się wypowiadał o starzy. Wcześniej na wszystkich lokalnych portalach była wręcz nagonka na straż. BUrmistrz faktycznie obiecywał rozwiązanie starzy bo tego wręcz mocno domagali się ludzie. I niech nie kłamią ,że tego nie chcieli bo chcieli! Nie tylko CI co dostali mandaty. Znam wielu, którzy dzisiaj wyrażają oburzenie ale wcześniej pluli na straż jak tylk0 mogli. Na spokaniach przedwyborczych wrecz niektórzy kzyczeli: rozwiązać straż. Dzisiaj nie ma tych co krzyczeli. Pochowali się mysiej dziurze albo odwrotnie są zdumieni:no jak tak burmistrz mógł… To tak bezstronnie

Koziolek_Matolek
Koziolek_Matolek
4 lat temu

11 maja wyrok w sprawie MZEC, to będzie bardzo ciekawe.

Sympatyk PISU
Sympatyk PISU
4 lat temu

Wola społeczeństwa, oszczędności- nie wierzę co czytam.. Zwolnienie jednych żeby zatrudnić innych. Wynagrodzenia zwolnionych nie stanowią oszczędności bo są ugody sądowe koszty sądowe odprawy…. W ramach oszczędności po zwolnieniu strażników zostało mogło zostać utworzone stanowisko rzecznika prasowego które służy do prostowania informacji z ratusza.. Zobaczymy te” oszczędności” za jakiś czas…,

Telefon interwencyjny

Widziałeś(aś) coś ważnego? Chcesz się podzielić informacją?
Masz problem i nie wiesz co robić?

Zadzwoń!
Anonimowość gwarantowana!

600 152 526