Pomnik Ofiar Bombardowania wymaga przebudowy i … odnowienia!

Autor: kurier-kolski.pl | 07.12.2016

3Ponad 2 lata temu, pod koniec poprzedniej kadencji samorządu, tuż przed jesiennymi wyborami, na cmentarzu parafialnym przy ul. Poniatowskiego w Kole z wielką pompą odsłonięto na zbiorowej mogile pomnik poświęcony ofiarom niemieckiego nalotu na dworzec PKP w 1939 roku. Atmosfera była wyjątkowa – patriotyczna, wzniosła i skłaniająca do zadumy. Jednak projekt pomnika i jego wykonanie wielu osobom nie przypadły do gustu, mimo to wszyscy dyplomatycznie „nabierali wody w usta”. Jak mówiono po cichu, „nie wypadało” w tak szczególnym momencie wytykać mankamentów. Teraz emocje opadły, ale problemy pozostały i są coraz widoczniejsze. Na sygnały i prośby naszych Czytelników poruszamy ten temat.

 

Było to w sobotę, 2 września 1939 roku. Lotnictwo niemieckie (a nie jakieś tam „hitlerowskie”!!!) zbombardowało bliskie okolice kolskiego dworca kolejowego, gdzie na torach znajdował się w tym czasie pociąg ewakuacyjny z ludnością cywilną z południowej Wielkopolski. W tym barbarzyńskim nalocie zginęło 250 osób!

bomby

Ofiary pochowano w zbiorowej mogile na cmentarzu parafialnym przy ulicy Poniatowskiego. Znajduje się tam także symboliczna mogiła poświęcona żołnierzom Wojska Polskiego poległym podczas II wojny światowej. To miejsce dla wielu Kolan stało się wyjątkowe. Mieszkańcy Koła co roku przez te 75 lat, często całymi rodzinami, odwiedzali tę wyjątkową mogiłę i zapalali na niej świeczki. Ta pamięć o tragedii i jej ofiarach przetrwała te wszystkie lata…

Dlatego uroczyście uczciliśmy w dniu 2 września 2014 roku 75.rocznicę tamtych tragicznych wydarzeń. W kolskich obchodach uczestniczyli także przedstawiciele władz i mieszkańców Krotoszyna, bo bomby spadły na naszą stację kolejową, gdzie akurat stał pociąg ewakuacyjny pełen uciekających przed Niemcami cywili – w większości właśnie mieszkańców Krotoszyna i Jarocina.

img_5607

Na kolskim cmentarzu odbyła się wielka uroczystość odsłonięcia odnowionej zbiorowej mogiły ofiar nalotu niemieckiego oraz nieznanych żołnierzy poległych w II wojnie światowej. Przy kwaterze wojennej zebrały się liczne poczty sztandarowe, przedstawiciele władz obu miast i społeczeństwa, duchowieństwo, a przede wszystkim rodziny poległych – tych znanych z nazwisk oraz tych nieznanych. Nazwiska, które udało się ustalić, umieszczono na granitowych płytach, którymi przykryto mogiłę.

Pomnik kosztował łącznie 85.000 zł., z czego po 35.000 zł. dały samorządy Koła i Krotoszyna, 10.000 zł. ofiarował Wojewoda Wielkopolski, a 5.000 zł. dołożyło SPMK. Miejsce spoczynku ofiar nalotu przykryto  jasnymi płytami granitowymi o wymiarach 2 x 1 m, z których na środku „wyrastają” dwa granitowe krzyże. Od nich odchodzą granitowe paski mające symbolizować tor kolejowy… Autorem projektu pomnika była jedna z absolwentek Zespołu Sztuk Plastycznych w Kole, a wybrano go w drodze konkursu.

Przez 75 lat mieszkańcom Koła wystarczała mogiła ziemna, gdzie w dniach pamięci, jak np. Wszystkich Świętych czy Dzień Zaduszny, Kolanie często całymi rodzinami, z małymi dziećmi, szli zapalić świeczki, a potem już, w bliższych nam czasach, szklane znicze. To był pewien wyjątkowy „rytuał”, wspaniała lokalna tradycja, która trwała tak długo! I gdy na grobie była ziemia, ludzie, dzieci, starsi, wbijali świeczki prosto w nią, potem stawiali gęsto znicze jeden przy drugim. Tysiące, tysiące światełek. Nie było istotne, że nieraz przewracały się, że stearyna rozlewała się, szkło z gorąca pękało i wylewał się wosk… Nie miało to żadnego znaczenia, bo i tak wszystko działo się na ziemi, a nie na płycie.

I nagle ktoś rzucił pomysł budowy pomnika. Trudno taką inicjatywę skrytykować, bo ci zamordowani ludzie powinni być wyjątkowo upamiętnieni. Mimo to, projekt pomnika winien też uwzględniać wiele istotnych elementów, a okazuje się, że o pewnych sprawach zapomniano lub też je zbagatelizowano.

20160512_135322

Już od samego początku w oczy rzucał się pierwszy mankament – bardzo słabo widoczne napisy na płytach. Litery są wyryte w kamieniu, ale w żaden sposób dodatkowo nie odznaczają się. Mogłyby być, i powinny być, dodatkowo pomalowane, ale nie są. Może taki był artystyczny zamysł autorki, ale co z tego, skoro jest to niepraktyczne, bo większość ludzi, szczególnie tych starszych, niedowidzi, a chcąc przeczytać co jest napisane na pomniku, mają z tym ogromny problem. Rozwiązanie oczywiście jest bardzo proste i niedrogie – pomalować litery farbą. Ktoś wziął się na sposób i właśnie tak, samodzielnie, pomalował jedno z nazwisk ofiar, prawdopodobnie nazwisko swojego przodka. I w ten sposób uwidocznił je bardzo (widać to na załączonym pod spodem zdjęciu). Inne nazwiska są, niestety, bardzo słabo widoczne.

20160512_135244

Drugim mankamentem jest to, że cała mogiła została przykryta płytami kamiennymi. Nie ma tu już, jak niegdyś, ziemi. Może tak jest estetyczniej, pewno nowocześniej, ale… No właśnie, tu jest duże „ale”. Okazuje się, że jasne granitowe płyty, wbrew pozorom, nie są tak praktyczne jak „goła” ziemia. Na mogile ułożono płyty naprzemian szlifowane oraz niepolerowane. Jeśli rozleje się na nich parafina (stearyna) z pękniętego znicza, na kamieniu zostaje brzydka ciemna plama, której w żaden sposób nie można zlikwidować. Najgorsze są w tym przypadku takie plamy powstające na płytach niepolerowanych, bo ich szorstka nawierzchnia bardzo łatwo się brudzi, jest chłonna, a wyczyszczenie tak powstałych zabrudzeń powszechnie stosowanymi środkami chemicznymi jest niemożliwe. Trzeba by wymieniać całą płytę. Dlatego już dziś, po 2 latach, na pomniku jest wiele takich plam.

20160512_135252

I na koniec wypada wspomnieć o samym wyglądzie głównej części pomnika, a więc o dwóch granitowych „wyrastających” z płyt krzyżach, od których odchodzą dwa granitowe paski mające symbolizować tory kolejowe kolskiej stacji kolejowej, gdzie doszło do tego mordu. Paski mają symbolizować tory, ale niestety … nikomu jakoś nie kojarzą się z torami, bo nawet nie są podobne do torowiska. Dziwi decyzja o położeniu dwóch prostych pasków granitu w miejscu, gdzie niewielkim nakładem sił i środków finansowych można było pozyskać stary kawałek torów np. kolejki wąskotorowej, a więc dwie stalowe szyny wraz z drewnianymi podkładami. Byłoby to bardziej wymowne i zrozumiałe dla każdego, a przede wszystkim autentyczne. Niestety, ktoś wolał pójść na skróty…

20160512_135159

Reasumując postawiony 2 lata temu pomnik już teraz, po tak krótkim czasie, jest podniszczony, trwale zabrudzony od rozlanych zniczy, ma bardzo nieczytelne napisy, a jego forma (owe rzekome „tory” z granitowych pasków) jest niezrozumiała dla potencjalnego odbiorcy (osoby oglądającej).

Te uwagi dajemy pod rozwagę naszej władzy samorządowej, szczególnie kolskich radnych. Warto poprawić to i owo, póki jeszcze można, póki nie jest gorzej. Może to nie jest jeden z palących problemów, ale zignorowanie go doprowadzi do konieczności poniesienia większych nakładów finansowych w przyszłości na doprowadzenie tego pomnika do należytego stanu.

Korzystając z okazji warto w tym miejscu wspomnieć o Pani Teresie Brzoskiej, mieszkance Kaliskiego Przedmieścia, a w tej kadencji radnej tej dzielnicy, która od bardzo wielu lat wraz z byłą radną Panią Marią Wilk, wraz z rodzinami i znajomymi, opiekują się całkowicie bezinteresownie tą wyjątkową zbiorową mogiłą na kolskim cmentarzu. Efekty tej pracy możemy widzieć kilka razy w roku, m.in. w dzień Wszystkich Świętych. Dziękujemy!

A co o tym wszystkim myślą nasi Czytelnicy? Prosimy o komentarze!

 

Subskrybuj
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Najnowsze.
Najstarsze. Najbardziej oceniony.
Informacje zwrotne.
Zobacz wszystkie komentarze.
Kolanin
4 lat temu

Płyty jakieś porowate to nieporozumienie, współczuję tym osobom, które sprzątają ten pomnik. Jak się coś robi i projektuje to należy myśleć o tym jak to będzie funkcjonowało w przyszłości. Napisy to następne nieporozumienie, a szczególnie kolor na jaki zostały pomalowane. Nie wiem dla kogo to się robi, przecież tam nic nie można przeczytać. Jeszcze rok, dwa a stwierdzimy, że poprzednia wersja pomnika była dużo lepsza i po co było wydawać tyle kasy, trzeba było odnowić stary pomnik i byłoby dobrze. Ten napis na tle mapy Polski co był poprzednio bardzo mi się podobał. Czy można wiedzieć kto projektował poprzedni pomnik.

Mieszkanka Koła
4 lat temu

Faktem jest, że pomnik jest zawsze czysty, zadbany. Tak naprawdę to wolałam poprzednią wersję pomnika. Dotąd myślała, że o pomnik dba Urząd Miasta i nawet podziwiałam, że jest zawsze czyściutko nie sądziłam, że dbają o niego prywatne osoby i to bezinteresownie co teraz zdarza się naprawdę nie często. Podziwiam Panie bo ja mam mały nagrobek i mam dużo pracy a ten jest naprawdę duży.Czy po Wszystkich Świętych Panie też sprzątają ten nagrobek?

wdsc
wdsc
4 lat temu

W drugim komentarzu 'kolanka od urodzenia' pyta sie: 'Zastanwiam się kto teraz chce zarobić na nowym pomniku?'
Jak isc takim tokiem rozumowania to mozna zadac inne pytanie: kto zarobił na budowie tego pomnika dwa lata temu?
Tylko,że takie szukanie dziury w całym jest chore.

iga
iga
4 lat temu

Kolanka23 widac masz swoje wlasne interesy zale i intencje.Najlepiej zachowaj je dla siebie.Kazdy ma prawo miec swoje zdanie ale faktem jest,ze te napisy sa nieczytelne

kolanka23
kolanka23
4 lat temu

Rodziny ofiar przybyłe na uroczystość odsłonięcia pomnika były wzruszone i zadowolone są do dzisiaj i wdzięczne za te inicjatywę. Nie wiem jak określić intencje tego artykułu, ale nie będę o tym pisała bo nie będę polemizować z autorem artykułu, którego to autora przecież nie znam.

kolanka23
kolanka23
4 lat temu

Hmmm nie ma nic na portalu o 10 leciu Stowarzyszenia Przyjaciół Miasta Koła nad Wartą a jego początków szukać trzeba w pewnym ważnym wydarzeniu, bo dawne TPMK uległo samorozwiązaniu z pewnego powodu… dzięki temu wydarzeniu mamy w Kole wspaniałe Stowarzyszenie…
Ale czytamy jaki to zły pomnik wybudowały wspólnie poprzednie władze Koła, władze Krotoszyna i obecne SPMK n. Wartą. Każdy pomnik można zabrudzić, a chociaż obecnie ofiary mają godny pochówek-dzięki inicjatywie wielu osób.
Myślę, że pomnik „Sępa” też z czasem ulegnie małym zabrudzeniom, ale to nie znaczy, że trzeba takich rzeczy robić, a malkontenci i krytycy zawsze się znajdą.
Nawet autor tekstu krytykuje formę pomnika, która jest realizacją przedstawioną w konkursie plastycznym. U nas w Polsce każdy się zna na wszystkim.

kolanka od urodzenia
kolanka od urodzenia
4 lat temu

Zastanwiam się kto teraz chce zarobić na nowym pomniku? Czy naprawdę teraz jest to konieczne? W mieście są jednak ważniejsze sprawy. Chodniki ulice…remonty mieszkan. Pomnik oczywiście jest jaki jest ale to są koszta. Moze wc miejskie obok cmentarza a bo obecnie zamykane jest po którejś tam godzinie. Po 18 musieliśmy iść do szpitala bo wc zamknięte a najbliższe w szpitalu! Moze samo pogrubienei nazwisk by wystarczyło. Po co zaraz zmieniać pomnik?

Anonimowo
Anonimowo
4 lat temu

Jak sie cokolwiek robi to trzeba myslec jak to potem bedzie sie uzytkowalo.

Piotr z Poznania
Piotr z Poznania
4 lat temu

Byłem tam pierwszy raz z moją 80-letnią mamą w tym roku i oboje mieliśmy duże problemy z odczytaniem tych napisów.Na dodatek bardzo świeciło słońce co jeszcze pogarszało ich widoczność.
To wszystko zrobione przez młodych i dla młodych. O nas starszych nie pomyślano.

Telefon interwencyjny

Widziałeś(aś) coś ważnego? Chcesz się podzielić informacją?
Masz problem i nie wiesz co robić?

Zadzwoń!
Anonimowość gwarantowana!

600 152 526