Wybory. Kogo wybrać, aby potem nie narzekać?

Autor: kurier-kolski.pl | 14.11.2014

wybory2014Już w tę niedzielę odbędą się wybory samorządowe. Na naszym portalu nie zamieszczaliśmy reklam wyborczych, gdyż nie działamy na zasadach komercyjnych, dzięki czemu Czytelnicy uniknęli tego natłoku propagandowego. Apelujemy o udział w wyborach i rozsądne głosowanie. Pamiętajmy, że od naszego uczestnictwa, od naszej postawy i wyboru zależą losy naszych miast i gmin, ich przyszłość, ale przez to też przyszłość nasza i naszych dzieci. Nie pójście do wyborów oznacza, że oddajemy swój wybór na rzecz innych głosujących.

 

Niektórym wydaje się, że nie pójście do wyborów to dobre rozwiązanie, że „problem z głowy”. Wiele osób mówi: „a co mi tam, i tak nic to nie zmieni”. Nieprawda! Większość z nas ma przekonanie, że i tak już jest wszystko z góry ustalone, że i tak całe sztaby ludzi pracują, żeby nasz głos nie miał znaczenia. Jak powiedział Stalin: „nieważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy”. Jednak pamiętajmy, że kombinatorzy właśnie na to liczą, że nie pójdziemy do urn, że frekwencja będzie mała, co znacznie ułatwiłoby zadanie wszelkim nieuczciwym osobnikom.

W Kole od trzech kadencji, a więc już od 12 lat, miasto stacza się powoli w dół. Z roku na rok jest coraz gorzej. Równocześnie wmawia się nam, że tak jest w całym kraju, że w innych miastach jest tak samo. Ale to nieprawda. To jedynie pusta propaganda! Wystarczy przejechać się do tych innych miast aby zobaczyć na własne oczy, że jesteśmy oszukiwani. Ci, którzy mają okazję bywać w Koninie, Turku, Kutnie, Łęczycy, itd. widzą, że tamte miasta tętnią życiem, bardzo prężnie się rozwijają, powstają tam nie tylko nowe markety, ale także firmy produkcyjne i usługowe. Miasta są czyste, zadbane, Starówki pięknie odnowione, że aż miło popatrzeć. Widać rękę dobrego gospodarza.

Nie jest problemem zarządzać miastem czy gminą, być burmistrzem-administratorem. To potrafi niemalże każdy mając pod sobą kilkudziesięciu czy kilkuset urzędników. Prawdziwą sztuką jest dobrze się gospodarować, umieć bać o wszystko, być dobrym gospodarzem, pracować jak na swoim, zdobywać środki pozabudżetowe z UE, od Wojewody, itd. A nie zaciągać bezmyślnie bankowe kredyty komercyjne. Spłata wielomilionowego kredytu miasta Koła za wybudowanie samej krytej pływalni jest przewidziana do 2025 roku, a więc na najbliższe 11 lat! Łącznie długi miasta wynoszą obecnie ok. 30 mln. zł. Oznacza to, że najbliższe lata w Kole będą bardzo, bardzo biedne. Chyba, że wybierzemy takich radnych i takiego burmistrza, którzy zmierzą się z tą biedą.

basen w Kole
Basen utopił miasto Koło w długach na kilkanaście lat.

Przez ostatnie 2-3 miesiące kandydaci na radnych, a szczególnie byli radni, którym obecnie mija kadencja, prześcigali się w pomysłach na promocję samych siebie. Radni mijającej kadencji przez całe 4 lata najczęściej nie pokazywali się, nic lub niewiele robili, ale nagle przed samymi wyborami dostali „powera” i biegali po wyborcach od drzwi do drzwi, rozdawali przeróżne gadżety, długopisy, kamizelki odblaskowe, ulotki, różańce, itd. Tylko gdzie oni byli wcześniej? Czy całe 4 lata tak robili, czy faktycznie nam pomagali na co dzień w naszych problemach, czy pytali co nas boli? Chyba bardzo rzadko. Większość z nas przez całą kadencję na oczy nieraz nie widziała swojego radnego czy radnej ani razu.

wyboryZanim postawimy na karcie wyborczej krzyżyk zastanówmy się czy robimy dobrze. Wielu z nas chce głosować na partie polityczne i nieważne kto w tej partii jest, kto startuje, czy to nazwisko nam coś mówi, czy ten człowiek się nadaje czy nie – byleby był tylko z tej partii. To bardzo nierozsądne. Tym bardziej, że obecne wybory są wyborami jednomandatowymi. To wielka zmiana, która oznacza, że faktycznie głosujemy na jedną i tylko jedną osobę do rady miasta/gminy. I w naszym wyborze nie powinniśmy kierować się partią polityczną, bo w każdej partii są ludzie mądrzy i głupi, dobrzy i źli. Nie ma partii idealnej! Kierujmy się głosem rozsądku, a nie partyjnym logiem. Prawdę mówiąc nasi lokalni radni powinni być jak najbardziej bezpartyjni, bo partyjniactwo zabija potem wszystko.

I na zakończenie mała dygresja. Radni często mówią, że ich praca jest społeczna. To nieprawda. Przecież mają płacone, w zależności od rady i od pełnionej w niej funkcji, nawet do 2.500 zł. A więc tyle, ile wynosi normalna niezła pensja! Jest się więc o co bić. Dlatego większość kandydatów w okresie przedwyborczym o mało nóg sobie nie połamie chodząc po domach wyborców…

Kiedyś, za czasów PRL-u, radni faktycznie pełnili swoje funkcje społecznie, nie dostawali pieniędzy. Może warto powrócić do tej tradycji? Jak sądzicie? Ciekawe ilu wtedy byłoby chętnych kandydatów do startowania w wyborach. Przekonalibyśmy się komu zależy na zysku przez 4 lata, a komu faktycznie na sercu leży dobro naszej Małej Ojczyzny.

Opracowanie: zespół kurier-kolski.pl

Subskrybuj
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Najnowsze.
Najstarsze. Najbardziej oceniony.
Informacje zwrotne.
Zobacz wszystkie komentarze.
ziuta
ziuta
6 lat temu

No wlasnie płacą jak zwykle i wszystko jasne.Spokojni ludzie nie łakna wladzy za wszelka cenę i dlatego niewielu takich kandyduje w Kole.

ja35
ja35
6 lat temu

W Kole to farsa płacą po 20 – 30 zł za oddanie głosu.

zainteresowany
zainteresowany
6 lat temu

mam pytanie do Pana Redaktora. Wciąż krytykuje Pan to co się dzieje lub nie dzieje w Kole, wytykając błędy. Z tego co wiemy zglosił Pan swój komitet wyborczy, zatem dlaczego Pan nie wystartował? i nie chciał zmieniać Koła na lepsze? mówić każdy może, ale coś zrobić to już nie ma komu… a może nie miałby Pan poparcia?

piekny filmik o Kole Pana Kozajdy
piekny filmik o Kole Pana Kozajdy
6 lat temu
Anonimowo
Anonimowo
6 lat temu

MARIUSZ KOZAJDA. Regionalista kolski, wieloletni dziennikarz lokalnych i regionalnych gazet, publicysta, redaktor naczelny „Wieści z Koła”, a potem „Głosu Koła” i „Kuriera Kolskiego”, kolski korespondent Radia KONIN , współpracownik „Głosu Wielkopolskiego”, „Wielkopolskiego Zagłębia”, „Gazety Kolskiej”, „Głosu Kolskiego” oraz wielkopolskich czasopism społeczno-kulturalnych wydawanych w Poznaniu – „Przeglądu Wielkopolskiego” i „Kroniki Wielkopolski”.

Działacz społeczny i samorządowy w latach 1989-2005; działacz kultury. Doświadczony menadżer w administracji, handlu i kulturze, w finansach oraz medycynie.

Zainicjował i przez 10 lat prowadził na zasadzie wolontariatu promocję miasta Koła w kraju i za granicą. W latach 1996-97 społeczny redaktor naczelny Biuletynu Informacyjnego UM w Kole.
Między innymi założyciel i pierwszy prezes Towarzystwa Przyjaciół Miasta Koła. Inicjator wielu akcji społecznych, wystaw, publikacji i innych inicjatyw dla miasta Koła.
W latach 1994-2002 radny kolskiej Starówki oraz Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Kole. Jeden z inicjatorów rewitalizacji zabytków Starówki oraz wznowienia odbudowy kolskiego Ratusza Miejskiego w Kole. Pomysłodawca i wieloletni koordynator corocznej akcji zbiórki pieniędzy (na Wszystkich Świętych) na renowację zabytkowych grobowców cmentarza w Kole.
Autor tysięcy artykułów, wielu książek, folderów promujących Koło i innych wydawnictw o tematyce regionalistycznej związanych z Kołem i okolicą.

anty-re
anty-re
6 lat temu

Re jak widac masz internet to wrzuć sobie hasło „Mariusz Kozajda” i poczytaj dokladnie chociaz cząstke co tam sie wyswietla i nie ośmieszaj sie z takimi komentarzami.

re
re
6 lat temu

krytykować łatwo a co Pan zrobił dla Miasta KOŁA???

Gebels
Gebels
6 lat temu

Super

Anonimowo
Anonimowo
6 lat temu

W Kole to cyrk, a nie wybory. Nie wszyscy chcą kandydować i udawać małpy cyrkowe.

wyborca
wyborca
6 lat temu

a pan panie kozajda czemu nie na burmistrza?

Telefon interwencyjny

Widziałeś(aś) coś ważnego? Chcesz się podzielić informacją?
Masz problem i nie wiesz co robić?

Zadzwoń!
Anonimowość gwarantowana!

600 152 526