„Fratres” z wizytą w DPS

Autor: kurier-kolski.pl | 16.01.2014

11 chórzystów w osobach: Zygmunt Gradomski, Marceli Uciński, Zdzisław Szymański, Józef Kasznia, Stanisław Pajor, Maciej Brzozowski, Zbigniew Sobolewski, Dawian Sakwa, Mirosław Kazimierski, Mirosław Szymanik, Jakub Gustowski i jedna wokalistka Małgorzata Jankowska oraz kierownik zespołu i zarazem dyrygent Arkadiusz Słysz przybyli z wizytą do Domu Pomocy Społecznej w Kole przy ulicy Poniatowskiego, by swym śpiewem umilić pensjonariuszom trzeci wiek.

 

Chór „Fratres” (z  języka łacińskiego, a po polsku oznacza to „Bracia”) jest zespołem męskim i na co dzień śpiewa podczas Mszy św. w kościele Ojców Bernardynów w Kole.  Chór istnieje już ponad 5 lat i powstał na bazie rozwiązanego chóru „Dzwon”. Niektórzy wierni dopytują się kiedy i o której godzinie będzie śpiewał chór. Wtedy mury klasztoru są wypełnione po brzegi.

– Występujemy nieodpłatnie na każde zaproszenie. O ile terminy nie kolidują, zawsze jesteśmy do dyspozycji. Ostatnio wzbogaciliśmy nasz zespół o jedną panią wokalistkę, która dodaje uroku temu męskiemu chórowi – powiedział dyrygent.

15 stycznia br. zaproszeni goście zaprezentowali przybyłym mieszkańcom pieśni religijne, w tym  kolędy i pastorałki.  Przerywnikiem był wytęp wokalistki Małgorzaty Jankowskiej oraz Marcelego Ucińskiego, który zaprezentował swoje umiejętności w grze na  flecie prostym.
Wykonane utwory to m.in.: Znak pokoju, Święty czas, Prowadź gwiazdo, Bóg zawitał, Przystąpmy do szopy,  Co za dzień radosny, i inne.

Dyrygent chóru to doskonały DJ, który potrafił do wspólnego śpiewy włączyć pensjonariuszy. Śpiewali wszyscy, występ „Braci” przemienił się w wspaniałą zabawę. Oczywiście ton nadawali goście, ale pensjonariusze im umiejętnie pomagali.

Po przeszło godzinnym występie zaproszeni goście jak i mieszkańcy zasiedli przy wspólnym stole, by skosztować świeże upieczone ciasto i wypić gorącą herbatę i kawę.

– Jest naszą wspólną radością, że przez tę chwilę dostarczyliśmy wiele wspaniałych przeżyć tym ludziom. Jesteśmy otwarci na dalsze zaproszenia. „Tak niewiele nam potrzeba, by przybliżyć się do nieba. Zdrowia, szczęścia – bliskich blisko i miłość  przede wszystko” – powiedział na zakończenie dyrygent Arkadiusz Słysz. Mieszkańcy nie pozostali dłużni i też odwzajemnili się serdecznym podziękowaniem za śpiew.

(mc)

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne.
Zobacz wszystkie komentarze.

Telefon interwencyjny

Widziałeś(aś) coś ważnego? Chcesz się podzielić informacją?
Masz problem i nie wiesz co robić?

Zadzwoń!
Anonimowość gwarantowana!

600 152 526

0
Jeśli podoba Ci się artykuł, prosimy o komentarzx
()
x