Potrzeby Pensjonariuszy ewoluują, a Dom wraz z nimi

Autor: kurier-kolski.pl | 19.11.2012

Z Mariolą Frankowską-Rabsztyn  –  Dyrektorem Domu Pomocy Społecznej przy ulicy Poniatowskiego w Kole, na tematy związane z 19.leciem istnienia nowej części placówki, rozmawia Michał Chojnacki.

 

Pani Dyrektor, proszę przypomnieć naszym Czytelnikom w skrócie historię  powstania tego Domu.

– Historia Domu sięga czasów przedwojennych, gdy powstał najstarszy z budynków, obecnie należący do infrastruktury Domu Pomocy Społecznej. Wybudowany on został przed wojną i służył ówczesnemu Staroście Kolskiemu jako willa, natomiast po wojnie był tam urządzony przez siostry zakonne sierociniec. Od 1956 roku spełniał on funkcje żeńskiego Domu Opieki. W 1975 roku został przekwalifikowany na Dom dla Przewlekle Chorych
i zamieszkiwało go 50 kobiet. W roku  1982  rozpoczęto budowy nowego budynku DPS,  który pomieścić miał 120 pensjonariuszy. Budowę zakończono w roku 1993, a pierwszymi mieszkańcami byli, m.in. Pani Zofia Wegner, Pani Irena Walczak, Pan Czesław Niedźwiecki. Obecnie Dom Pomocy Społecznej w Kole jest placówką koedukacyjną przeznaczoną dla 125.osób przewlekle somatycznie chorych. Przedmiotem działalności Domu jest świadczenie usług bytowych, opiekuńczych, wspomagających oraz edukacyjnych, jak również społecznych i religijnych na poziomie obowiązującego standardu, w zakresie i formach wynikających z indywidualnych potrzeb osób w nim przebywających.

Nasz Dom jest jednostką organizacyjną Powiatu Kolskiego działającą w formie jednostki budżetowej. Merytoryczny nadzór nad działalnością Domu z ramienia Starosty Powiatu Kolskiego sprawuje Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Kole, zaś w sprawach związanych ze standardem świadczonych usług – Wojewoda Wielkopolski.

– Proszę powiedzieć, jakie osoby były przed Panią szefami Placówki i od kiedy Pani przejęła funkcję Dyrektora?

– Pierwszym szefem była siostra zakonna Wolf, po niej Pani Urszula Janiak, następnie Pani Anicetta  Dudziak, a od 01.04.2009 r. to ja mam zaszczyt pełnić funkcję dyrektora DPS w Kole.   

– Jakie warunki zamieszkania mają pensjonariusze i co by Pani chciała wprowadzić nowego. A może już podjęliście jakieś prace?

– W części mieszkalnej Domu znajdują się: pokoje dla mieszkańców 1, 2 i 3                     osobowe wyposażone w balkony, meble i niezbędny sprzęt. Ponadto Dom posiada, m.in.: kompleks rehabilitacyjny, własną kuchnię główną, stołówkę, gabinety pomocnicze                            i zabiegowe, gabinet fryzjerski, pomieszczenia socjalne, sanitarne, medyczne, szwalnie, kaplicę, pomieszczenia pro morte, kawiarnię, bibliotekę, terapię zajęciową, jak również aneksy kuchenne na każdej kondygnacji – przeznaczone dla mieszkańców oraz świetlice wyposażone m.in. w telewizory. Budynek posiada własną kotłownię olejową, a otoczony jest pięknym parkiem. Ostatnio Starostwo Kolskie zakończyło remont dachu oraz inwestycję pod nazwą: „Montaż Kolektorów Słonecznych w budynku DPS”. Inwestycja została finansowana ze środków Unii Europejskiej.

Zarówno potrzeby jak i oczekiwania naszych Mieszkańców nieustannie ewoluują. Także  zachodzące zamiany wymagają od personelu Domu dokonywania nieustannej analizy potrzeb, jak  i możliwości. Wszystkie cele wyznaczone przez Dom odnoszą się do osiągania jak najwyższego poziomu psychospołecznego funkcjonowania naszych mieszkańców, mając na uwadze konieczność zapewnienia dobrej jakości życia. Dlatego też jako cel naszych oddziaływań przyjęliśmy wspieranie  i rozwój usług bytowych, opiekuńczych i wspomagających, przy uwzględnieniu w organizacji Domu w szczególności: wolności, intymności, godności oraz poczucia bezpieczeństwa Mieszkańców. Dlatego też podjęto już wiele działań mających na celu poprawę sytuacji naszej palcówki, ale jeszcze więcej jest do zrobienia, gdyż przed nami wciąż nowe wyzwania, cele do osiągnięcia i marzenia do spełnienia.

– Jakie warunki muszą spełnić kandydaci aby zamieszkać w Domu? Jaka jest odpłatność?

– Zgodnie z obowiązującymi przepisami, prawo do umieszczenia w DPS mają osoby wymagające całodobowej opieki z powodu wieku, choroby lub niepełnosprawności, nie mogące samodzielnie funkcjonować w codziennym życiu, którym nie można zapewnić niezbędnej pomocy w formie usług opiekuńczych.  Decyzję o skierowaniu do DPS  i decyzję ustalającą opłatę za pobyt w tutejszej placówce wydaje organ gminy właściwy dla tej osoby w dniu jej kierowania do Domu tj. ośrodki pomocy społecznej, w tym: GOPS, MOPS, MOPR, itp. Natomiast decyzję o umieszczeniu w DPS wydaje organ prowadzący Dom, w przypadku  naszej placówki  z ramienia Starosty Kolskiego – Dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Kole. Również średni miesięczny koszt utrzymania mieszkańca  w domu pomocy społecznej ustala Starosta Kolski i ogłasza w wojewódzkim dzienniku urzędowym. Obecnie miesięczny koszt  wynosi:  2.950 zł.   

– W czasie lata na obrzeżach miasta słychać było śpiewy wychodzące z ul. Poniatowskiego. Czy istnieje jakaś kapela? Jak rozwija się życie kulturalne?

– Przywiązujemy duże znaczenie do działań wspomagających rozwój społeczny i kulturalny mieszkańców, którzy bardzo chętnie angażują się w wiele tego typu przedsięwzięć.  W ten sposób kilku aktywnych mieszkańców czujących i kochających muzykę poprzez tego typu aktywność realizuje elementy muzykoterapii. Wprawdzie nie jest to kapela w formalnym znaczeniu, lecz spontanicznie zorganizowana grupa osób, grająca na instrumentach i śpiewająca. Ta zbiorowa forma spędzania wolnego czasu dla naszych mieszkańców stwarza okazję do spotkań z osobami                        z zewnątrz, pozwala na chwile zapewniające wypoczynek, odprężenie, oderwanie od codzienności.  Jesteśmy dumni z naszych mieszkańców i  staramy się wspierać takie inicjatywy, które oprócz wartości terapeutycznych, stanowią również promocję Domu.

– Czy pensjonariusze są zdyscyplinowani i przestrzegają regulaminu?

– Warunkiem koniecznym funkcjonowania naszej placówki jako placówki otwartej jest konieczność takiej organizacji życia wewnątrz, która stwarzałaby warunki do zachowania podmiotowości                        i godności mieszkańców, dając im jednocześnie możliwość życia, w sposób jak najbardziej zbliżony do naturalnego. Tak więc Dom musi  stwarzać takie warunki, aby zapewnić pensjonariuszom swobodne utrzymywanie dotychczasowych kontaktów społecznych oraz nawiązywania nowych, wybór stylu życia, form spędzania wolnego czasu. Nasze podejście do mieszkańców musi cechować autonomia ludzi tj. zachowanie przez nich suwerenności w podejmowaniu decyzji o sposobie życia.

Nasi mieszkańcy stanowią społeczność bardzo zróżnicowaną pod wieloma względami, tj.: wiekiem, pochodzeniem, wykształceniem, zawodem, sytuacją rodzinną, upodobaniami kulturalnymi i zainteresowaniami, doświadczeniem życio­wym, okolicznościami, które sprawiły, że znaleźli się w tego typu placówce itp.. Innym ważnym czynnikiem różnicującym naszą społeczność jest ich stan zdrowia, stopień ich sprawności i samodzielności, a także kontakt z rodziną, bądź jej brak. Wśród 125 mieszkańców i mamy 125 osobowości. Stąd też ta różnorodność sprawia, iż kwestia przestrzegania obowiązujących regulaminów i praw, bywa przez niektórych mieszkańców mniej respektowana. 

– Jaką rolę spełnia w Waszej Placówce ks. kapelan Kazimierz Chłopecki ?

– Ksiądz prał. Kazimierz Chłopecki jest przede wszystkim zacnym człowiekiem. Jest on naszym mieszkańcem, jak również Kapelanem Domu. Spełnia on w życiu każdego naszego pensjonariusza bardzo ważną i nieocenioną rolę. Jego rola jako kapelana sprowadza się do  udzielanie wsparcia religijnego mieszkańcom, głównie poprzez organizowanie na terenie obiektu  oraz  ułatwianie uczestnictwa w praktykach religijnych. Ksiądz odprawia Msze święte w Kaplicy Domu, jest spowiednikiem i kaznodzieją. Zaspokaja potrzeby duchowe jak również udziela indywidualnego wsparcia duchowego każdemu człowiekowi, który poprosi go o pomoc. Jest  on człowiekiem, który potrafi słuchać, bardzo wyrozumiały, cierpliwy, a przede wszystkim skromny i bardzo uduchowiony. Cieszymy się że jest z nami i dla nas.  

Jak powiedział po wywiadzie ks. kapelan Kazimierz Chłopecki: – Dom Pomocy Społecznej w Kole przy ul. Poniatowskiego 21 jest dla mnie zarówno sanatorium jak i Domem Rekolekcyjnym. Najważniejszym miejscem, gdzie mogę realizować moje przeżycia jest kaplica. Tam spotykam się z mieszkańcami na Mszy świętej,  nabożeństwach i powierzam: bóle, smutki, cierpienia, a także spokój, Panu Jezusowi obecnemu w Najświętszym Sakramencie. Ciężko chorym mieszkańcom zanoszę Pana Jezusa do pokoju. Osobiście, z całego serca dziękuję Panu Jezusowi za łaski, jakich nieustannie udziela tym, którzy cierpią.

Tekst i foto: Michał Chojnacki

2 komentarzy
Najnowsze.
Najstarsze. Najbardziej oceniony.
Informacje zwrotne.
Zobacz wszystkie komentarze.
ketony malinowe
ketony malinowe
8 lat temu

Wszystko super, nic dodac, nic ujac. Wiele osob wyciagnie z tej notki bardzo wazne, pewnie nieznane wczesniej, informacje. Czekam na wiecej takich tekstow, bo czyta sie je, naprawde, z wielka przyjemnoscia.

ace
ace
8 lat temu

Naucz się pisać po polsku

Telefon interwencyjny

Widziałeś(aś) coś ważnego? Chcesz się podzielić informacją?
Masz problem i nie wiesz co robić?

Zadzwoń!
Anonimowość gwarantowana!

600 152 526