Czy powstanie komitet ratowania Muszli i Lasku?

Autor: kurier-kolski.pl | 13.08.2011

W poprzednim numerze „Kuriera” pisaliśmy o zaniedbanej i zapomnianej przez władze naszego miasta Muszli Koncertowej w Lasku Miejskim na Kaliskim Przedmieściu, gdzie do tego na polecenie burmistrza zdemontowano wszystkie kilkadziesiąt ławek dla publiczności. Nasz artykuł wywołał burzę i M. Drożdżewski zaczął się rakiem wycofywać z dalszej destrukcji obiektu. Nie dość tego, Muszla została szybko pomalowana! Podobnie jak znajdujące się w pobliżu kosze do gry. Zabezpieczono prowizorycznie zejście do Lasku od ul. Poniatowskiego. I bardzo dobrze, bo przecież o to chodziło, by wstrzymać to szaleństwo!!! Dziękujemy wszystkim Czytelnikom za liczne telefony i listy, za wszystkie sygnały.

Sprawa poruszyła umysły i serca wielu osób. W końcu obudził się z letargu miejscowy radny miejski, który zaczął „chodzić” za sprawą. Dzięki naszej publikacji, duże zainteresowanie losem Muszli i Lasku wykazuje także szef jednej z największych w Kole firm, prezes Czesław Cieślak z Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej, który wyraża chęć włączenia się w akcję przywrócenia dawnej świetności Muszli i Laskowi. I namawia do tego innych.

Lasek Miejski przy obecnej ulicy Poniatowskiego kiedyś był sporym lasem, który obejmował większą część osiedla zwanego potocznie Mozajką (oficjalna nazwa dzielnicy to Kaliskie Przedmieście). Nazwa potoczna wzięła się od nazwiska właściciela większości gruntów na tym terenie – Tytusa Mozajko. Jego dawny dom istnieje do dziś – to budynek, w którym jest sklep PSS „Społem”, na tzw. dołku, zaraz za rondem.

Zapewne w tamtym czasie, przed wojną, oraz wcześniej, częściowo na terenie Lasku istniały rozlewiska rzeki Warty, co wyraźnie widać na starych zdjęciach. Świadczą też o tym nierówności terenu, które wskazują gdzie mogły znajdować się tak zwane strugi rzeczne. Te drzewa, które dziś są na cmentarzach parafialnym i ewangelickim, to także pozostałości dawnego dużego kompleksu leśnego w tym miejscu.


Widokówka z 1912 roku z dawną zabudową osiedla Kaliskie Przedmieście. Ze zbiorów śp. Lecha Kraszewskiego. „Koło w przeszłości”, Mariusz Kozajda, TPMK, Koło 1998


Widokówka z 31 maja 1908 roku ze zdjęciem Lasku Miejskiego na Kaliskim Przedmieściu. Wyraźnie widać wyschnięte koryto strugi rzeki Warty. Ze zbiorów Zofii Szmucowej. „Koło w przeszłości”, Mariusz Kozajda, TPMK, Koło 1998

Lasek Miejski na Kaliskim Przedmieściu to już ostatni tak piękny i dziki fragment przyrody na terenie Koła. Nie jest to zwykły park, ale prawdziwy las z cudownym powietrzem, wspaniałym drzewostanem, unikatową roślinnością. I właśnie tam w latach 60. wybudowano Muszlę Koncertową, tam odbywały się zabawy, pikniki, majówki, koncerty oraz wszelkiego rodzaju uroczystości plenerowe. Wielu mieszkańców Koła ze wzruszeniem wspomina tamte lata, gdy całymi grupami, rodzinami z dziećmi, szło się do lasku, brało koce, prowiant. Ludzie rozkładali się na trawie między drzewami. W Muszli przygrywały zespoły, a przed nią było specjalne miejsce wyłożone deskami, gdzie zapraszało się do tańca „na parkiet”. Były bufety z jedzeniem, wata cukrowa dla dzieci. Miła zabawa, rodzinna i kulturalna. Czy tak trudno wrócić do tej tradycji? Czy dziś przerasta to możliwości obecnych władz naszego miasta?


Muszla Koncertowa w Lasku na Kaliskim przez kilkadziesiąt lat tętniła życiem. Odbywały się tam uroczystości, koncerty, pikniki, potańcówki, a nawet uroczyste sesje Powiatowej Rady Narodowej. Dziś od kilku lat władze nie organizują tam żadnych imprez. Foto: Adam Wilk

Trzy lata temu władze Koła, bez żadnej konsultacji z mieszkańcami osiedla, stworzyły plany przekształcenia pięknego Lasku Miejskiego w nowoczesny park. Zapłacono za te plany dużo pieniędzy z naszych podatków. Chciano „wybetonować” alejki, wyciąć część drzewostanu, zrobić w lesie boisko, itp. I gdy 2 lata temu oznaczono wiele drzew do wycinki i rozpoczęto demolkę, oburzeni mieszkańcy osiedla murem stanęli za swoim Laskiem i zablokowali te działania.

Jednak gdy protesty ucichły, burmistrz M. Drożdżewski niedawno znów przypomniał sobie o Lasku i tym razem wydał zgodę na zdemontowanie kilkudziesięciu ławek przed Muszlą, tłumacząc to rzekomą ich dewastacją i rozkradaniem desek przez mieszkańców. Później, po naszym krytycznym artykule, rozpętał na „Kurier Kolski” nagonkę w konkurencyjnych mediach, z którymi łączą go zażyłe, przyjacielskie stosunki. Dziwne bardzo, bo te media wypowiadały się za i w imieniu burmistrza, jakby on sam nie miał języka… Pisano tam, że „Kurier” rozpętał „burzę niedomówień i domysłów”, że nie konsultował tego co napisał z nikim z urzędników (co jest nieprawdą), i że Muszla nie ma być rozebrana, że wprost przeciwnie – władze mają koncepcję rewitalizacji całego Lasku. I co z tego, że mają, skoro brak na nią pieniędzy i społecznego przyzwolenia? Chodzi o tę samą koncepcję sprzed 2 lat, która zakładała wycinkę drzew i zamienienie Lasku w zwykły park jakich wiele! Tę samą koncepcję, którą 2 lata temu mieszkańcy oprotestowali, na którą nie zgodzili się. Jest to więc oczywiste mydlenie ludziom oczu! Burmistrz po raz kolejny przestraszył się oburzenia mieszkańców Kaliskiego i rakiem, po naszym artykule, zaczął wycofywać się z planów wyburzenia Muszli. I dobrze!!! Nie pozwolimy rozwalać nam miasta! Musi być zorganizowane spotkanie z mieszkańcami osiedla Kaliskiego! Nic o nas bez nas.


Muszla przed ukazaniem się artykułu w „Kurierze Kolskim”…

…oraz krótko po artykule, już pomalowana.


Po artykule szybko zabezpieczono też zejście do Lasku od strony ul. Poniatowskiego. Szkoda, że brzydko, prowizorycznie i przy okazji zagrodzono zjazd dla rowerów i wózków dziecięcych.



Lasek Miejski wymaga kosmetycznych zabiegów, np. wycięcia suchych gałęzi, które wiszą nadłamane zagrażając bezpieczeństwu spacerujących ludzi.

Problem istnieje realnie. Muszla, mimo odmalowania po naszej interwencji, nadal wymaga gruntownego remontu, zrobienia utwardzonego placu przed nią, ustawienia nowych ławek (wandaloodpornych, by burmistrz potem znów nie obarczał winą mieszkańców osiedla za demolowanie i kradzież drewna do palenia w piecach). Lasek wymaga zabiegów pielęgnacyjnych. W wielu miejscach z drzew zwisają suche gałęzie, stwarzając zagrożenie dla spacerujących ludzi. Trzeba je wyciąć. Tylko te suche gałęzie! Nic więcej.

Muszla jest bardzo stara i zniszczona. Ma już blisko 50 lat! Nie jest ani piękna, ani nowoczesna, ani tym bardziej funkcjonalna. Jest taka jest. Na ten moment musi to nam niestety wystarczyć. Jeśli już coś zmieniać tam, to kompleksowo i planowo. Muszla powinna być wyburzona całkowicie, ale na jej miejscu rządzący Kołem powinni od razu postawić nowy obiekt – większy, nowoczesny, z zapleczem, z wc, odpowiednio przygotowany i wyposażony. Taki, który spełnia wymogi współczesności i mógłby służyć mieszkańcom kolejne 50 lat.
Wypada właśnie w tym miejscu przypomnieć, że takie działania (modernizację Muszli i zadbanie o Lasek) zapowiadali w swoim programie wyborczym do Rady Miejskiej lokalni działacze SLD. Dziś radni Lewicy tworzą największy liczebnie klub w Radzie Miejskiej, a radna SLD Urszula Pękacz jest Przewodniczącą Rady. Najwyższy czas więc, by radni Lewicy przypomnieli sobie o swoich przedwyborczych obietnicach i rozpoczęli ich realizację. W tym momencie właśnie od Muszli i Lasku.

Warto też w tym miejscu zaznaczyć, że walcząc o jakieś całkiem nowe miejsca rekreacyjne w Kole, takie jak plac zabaw Nivea – głosowanie na który w Internecie przerodziło się w polityczny wyścig i przedwyborczą licytację pod publiczkę, zbijanie kapitału politycznego przez niektóre osoby – nie zapominajmy o starych miejscach, zaniedbanych, zapomnianych przez władze. Zadbajmy o to co już mamy nim wyciągniemy rękę po nowości. Tak powinien robić dobry gospodarz.


Jak się dowiedzieliśmy sprawą bardzo poważnie zainteresował się reprezentujący nasz powiat radny Sejmiku Wojewódzkiego Czesław Cieślak (na zdjęciu wyżej), Prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Kole, który widzi społeczną potrzebę istnienia Muszli i jej modernizacji oraz organizacji tam imprez dla mieszkańców. Prezes Cieślak deklaruje, że – o ile burmistrz przedstawi logiczne plany zagospodarowania i remontu czy budowy Muszli –  jego firma, w miarę swoich możliwości, jest chętna włączyć się finansowo  w rozpoczęcie procesu modernizacji. Liczy, że także inne kolskie zakłady włączą się w tę akcję, a władze miasta z całą powagą potraktują ten problem.

Tym bardziej, że zbliża się jubileusz 650.lecia Koła i władze mogą, a nawet powinny, właśnie tam zaplanować i zorganizować wiele imprez jubileuszowych w roku 2012!

Tekst i foto: MARIUSZ KOZAJDA

Subskrybuj
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Najnowsze.
Najstarsze. Najbardziej oceniony.
Informacje zwrotne.
Zobacz wszystkie komentarze.
dominika
dominika
10 lat temu

A co ty edek jakas wrozka jestes czy co że wiesz kto bedzie poslem a kto nie? Jesli ktos zyczliwie chce pomoc i dac pieniadze to czemu ma to sobie odpuscic.To bardzo dobrze swiadczy o nim.

edek
edek
10 lat temu

Cieslak to niech sobie odpuscic. I tak posłem nie będzie, wiec te jego wypowiedzi pod publicznie nic nie dadzą.
Pozdr

fisher
fisher
10 lat temu

Ja tez jestem za tym żeby nie robic tam na siłe parku

kolanka
kolanka
10 lat temu

Mieszkam niedaleko i potwierdzam ze tam od lat nic sie nie dzieje a chcialibysmy zeby byly tam jakies imprezy organizowane.Dziekujemy za zajecie sie tym tematem.

:)
:)
10 lat temu

Będzie, że się czepiam. Niby pomalowana, ale chyba jakąś farbą po terminie, bo bielą w oczy nie razi.. tak jakby trochę brudna ta muszla w środku mimo wszystko?

Telefon interwencyjny

Widziałeś(aś) coś ważnego? Chcesz się podzielić informacją?
Masz problem i nie wiesz co robić?

Zadzwoń!
Anonimowość gwarantowana!

600 152 526