30.lecie pracy Jana Kordylewskiego

Autor: kurier-kolski.pl | 07.07.2011

Z okazji 30.lecia podjęcia pracy organisty przez Jana Kordylewskiego w kolskiej Farze (w dniu 1 lipca 1981 r.), 3 lipca br. odbyła się uroczysta Msza św. w jego intencji. Poza pracą organisty pan Jan jest także dyrygentem mieszanego Chóru Farnego „Lutnia”.

Nieczęsto się zdarza, aby w jednym miejscu przepracować 30 lat. W trakcie uroczystej Liturgii dostojny Jubilat dyrygował i grał na organach pieśni mszalne. W dowód uznania dla dyrygenta wszyscy członkowie chóru „Lutnia” przystąpili do komunii świętej.

– Jan Kordylewski jest człowiekiem który modelowo wypełnia swoje obowiązki. Jest to człowiek o ogromnej wiedzy, talencie i kulturze osobistej – mówiła prezes Chóru „Lutnia” Irena Olasińska – Pan dyrygent nie szczędzi czasu i wysiłku aby te wartości wprowadzać w życie. Na pewno wynika to z tego, że od najmłodszych lat był czynnie związany z muzyką organową i sztuką śpiewu chóralnego. Zdolności te odziedziczył po swoim ojcu, który był też organistą.

Warto odnotować, że chór „Lutnia” pod jego dyrygenturą odnosił duże sukcesy. Występował m.in. we Włocławku, Warszawie, Gnieźnie,  Kaliszu, Częstochowie, Gdańsku, Wrześni czy Turku. Poza  tym koncertował też poza granicami naszego kraju, jak w Rosji dwukrotnie w Niemczech oraz w Kaplicy Matki Bożej Ostrobramskiej w Wilnie, a także we Lwowie.

Do najbardziej spektakularnych występów i nagród kolscy śpiewacy zaliczają: dwukrotny udział  w Liturgii sprawowanej przez Ojca Świętego Jana Pawła II we Włocławku i Licheniu, wykonanie oprawy muzycznej uroczystości poświęcenia i wmurowania kamienia węgielnego pod świątynię wznoszoną w Licheniu (obecnie Bazylikę Mniejszą) czy udział w ogólnopolskim dziękczynieniu za beatyfikację 108 męczenników. Wielokrotnie uczestniczyli w Przeglądach Chórów Diecezji Włocławskiej w Katedrze i kościele pw. Najświętszego Zbawiciela we Włocławku. Chór miał koncerty zagraniczne wraz z Orkiestrą Dętą oraz dwukrotne wyśpiewał główną nagrodę na Wielkopolskich Konfrontacjach.

– Można powiedzieć, że ogromny obszar życia muzycznego spoczywa w rękach jednego człowieka – maestro Jana Kordylewskiego – mówił prezes Chóru –My, chórzyści doceniamy to, życzymy więc panu zdrowia, cierpliwości i wyrozumiałości, prosząc o dalszą współpracę.

reklama

Na zakończenie uroczystości członkowie Chóru „Lutnia” wręczyli dyrygentowi obraz przedstawiający pejzaż oraz kwiaty. Zwieńczeniem całości były pieśni w wykonaniu chóru pt. ,,Pan jest mocą swojego ludu” i ,,Najświętsze serce Boże’’. Wierni uczestniczący we Mszy św. dołączyli się do życzeń nagradzając Jubilata gorącymi brawami.

Współpracuję z panem Janem już od 15 lat. Cenię sobie bardzo posługę pana Jana, który jest doskonałym organistą i muzykiem, a przy tym bardzo oddanym parafii pracownikiem. Doświadczyłem osobiście  wiele pomocy z jego strony, szczególnie przy rozwiązywaniu trudnych spraw – powiedział ks. proboszcz kanonik Józef Wronkiewicz.

mc

reklama

Subskrybuj
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Najnowsze.
Najstarsze. Najbardziej oceniony.
Informacje zwrotne.
Zobacz wszystkie komentarze.
useful reference
8 lat temu

I was just seeking this info for a while. After 6 hours of continuous Googleing, finally I got it in your site. I wonder what is the lack of Google strategy that don’t rank this kind of informative websites in top of the list. Generally the top sites are full of garbage.

dobry katalog
8 lat temu

I love this blog.

nicz niczyporuk
nicz niczyporuk
9 lat temu

pieniądz nie śmierdzi, lecz niestety brudzi wszystko naokoło…

aaa
aaa
9 lat temu

Po przeczytaniu tego artykułu pragnę redaktorowi mc i czytelnikom zwrócić uwagę na kilka spraw. W czasie swojej 30 letniej kariery większość czasu pan Kordylewski był dyrygentem Chóru „Lutnia” Towarzystwa Śpiewaczo Muzycznego. W tym czasie nie funkcjonował kościelny Chór Farny. Po sporze o pieniądze, perfekcyjnie utkanej intrydze, dyrygent doprowadził do rozłamu w chórze i w 1999 roku po jednej z mszy, wbrew obowiązującym przepisom, ogłosił zawieszenie działalności Chóru Lutnia Towarzystwa Śpiewaczo Muzycznego – to temat na oddzielny artykuł. W kilka tygodni później reaktywowany został Chór Farny Lutnia. Nie można mówić o jakichkolwiek sukcesach tego zespołu, bo takich ten zespół nie posiada. Nigdy też nie był za granicą Polski i nie występował z Kolską Orkiestrą Dętą. Najprościej może to wyjaśnić sam pan Kordylewski i członkowie Chóru Farnego, bo przecież bezprawnie – przy aprobacie proboszcza, przywłaszczyli sobie pamiątki- w tym trofea, kroniki i sztandar Chóru „Lutnia” Towarzystwa Śpiewaczo Muzycznego. Panie redaktorze mc, na co pan liczy pisząc takie bzdety? Może lepiej solidniej przyłożyć się do pracy.

nicz niczyporuk
nicz niczyporuk
9 lat temu

„W dowód uznania dla dyrygenta wszyscy członkowie chóru „Lutnia” przystąpili do komunii świętej.”

Wydawało mi się do tej pory, ze przystępowanie do komunii świętej jest dowodem wiary i trwania w łasce uświęcającej, a nie dowodem uznania dla działania największego choćby, ale jednak śmiertelnika, chodzącego po ziemi… Moze jakis duchowny i teolog jest na sali ?

irolas
irolas
9 lat temu

Wielokrotnie danym mi było uczestniczyc w koncertach Chóru Farnego „Lutnia” muszę przyznac ze odniosłam ogromne wrażenie, byłam zaskoczona cudownym brzmieniem głosów, wyraznym spiewem. Słuchając odnosi się wrazenie że spiewaja profesjonalisci.
Zycze chórowi aby dalej swym spiewem uswietniał Wszystkie uroczystosci.

Telefon interwencyjny

Widziałeś(aś) coś ważnego? Chcesz się podzielić informacją?
Masz problem i nie wiesz co robić?

Zadzwoń!
Anonimowość gwarantowana!

600 152 526

6
0
Jeśli podoba Ci się artykuł, prosimy o komentarzx
()
x