TRAGICZNA ŚMIERĆ!!! Zawalił się maszt! Śmiertelny wypadek monterów kolskiego KOL-NETu w Izbicy Kujawskiej!

Autor: kurier-kolski.pl | 18.10.2010

Do wielkiej tragedii doszło w poniedziałek wieczorem, o godzinie 18.00, na budynku przemysłowym jednej z prywatnych posesji w Izbicy Kujawskiej, 30 km od Koła. Dwóch młodych pracowników kolskiej firmy internetowej KOL-NET znajdowało się tam na około 28-metrowym maszcie antenowym z nadajnikiem do Internetu, gdy ten nagle złamał się i runął razem z nimi na ziemię. Jeden z mężczyzn, 22-letni, mieszkaniec os.Kolejowa w Kole Sebastian S., zginął na miejscu, a drugi 21-letni został odwieziony do szpitala i w stanie bardzo ciężkim walczył o życie. Niestety, po kilku godzinach również zmarł. Jeszcze nie wiadomo co było przyczyną tej tragedii. Masz podobno złamał się w trzech miejscach. Przedstawiciele Komendy Miejskiej Policji we Włocławku mówią, że śledztwo w sprawie tragicznego wypadku prowadzone jest pod nadzorem prokuratury. Jak twierdzą mieszkańcy Izbicy Kujawskiej, rzeczą szokującą jest fakt, że karetka pogotowia przyjechała na miejsce zdarzenia przy ul. Grabarskiej aż po 40 minutach, a ciało młodego kolanina zostało zabrane z miejsca zdarzenia dopiero około 22.30! Świadkowie zdarzenia, pobliscy mieszkańcy, twierdzą, że byli zdziwieni, iż mężczyźni z kolskiej firmy pracowali tak późno, gdy już zaczął zapadać zmrok. Natomiast po wypadku widzieli, że strażacy, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce zdarzenia nic nie zrobili, ograniczając się jedynie do przykrycia jeszcze żyjącego młodszego z mężczyzn w oczekiwaniu na karetkę.

Dziś byłem (tj. we wtorek) w Izbicy Kujawskiej i obejrzałem dokładniej miejsce tragedii. Gdy robiłem zdjęcia, podchodzili do mnie zatroskani mieszkańcy miasteczka, pytali skąd byli ci chłopcy i czemu to się stało… Byli wyraźnie zasmuceni i wstrząśnięci tym wypadkiem. Izbica to przecież mała miejscowość, z niewielkim ryneczkiem, kilkunastoma cichymi uliczkami. Mała, ale zadbana. Nie to co Koło. Nawet na rynku mają piękną fontannę, podświetlaną w nocy różnymi kolorami świateł laserowych, a niewiele dalej przepiękny plac zabaw dla dzieci, o jakim w Kole możemy sobie pomarzyć. Tuż za placem zabaw, 100 metrów w linii prostej od miejsca katastrofy i śmierci dwóch kolan, na jednym z budynków rynku stoi smukły, wysoki maszt z nadajnikami. Dokładnie taki sam jak ten, który zawalił się zabierając życie naszym chłopcom. – Panie, to masz konkurencyjnej firmy – mówi mieszkający nieopodal pan Józef, starszy izbiczanin – Oni tu wyścig szczurów zrobili i bili się na te maszty – dodaje – Jak tamci pierwsi postawili tę sztycę to tu ludzie protestowali, ci co mieszkają pod spodem i obok. Pisali petycje, ale to nic nie dało. Nie chcieli mieć takich mocnych fal tak blisko, bo przecież i starsi, i po zawałach, i schorowani. A tu ledwo jedni postawili, a za chwilę kolejni po drugiej stronie ulicy z drugim masztem przyjechali i zaczęli stawiać.

Chodziłem po ulicy Garbarskiej dość długo. O wczorajszej tragedii niewiele dziś  już świadczy. Duża plama na chodniku tuż pod wielką reklamą kolskiej firmy KOL-NET, a przy niej kilka świeżo zapalonych zniczy. Zapalam kolejny i dostawiam do nich. Boli mnie to co widzę obok – kilka par białych chirurgicznych rękawic porozrzucanych w zupełnym nieładzie na czarnym asfalcie wokół zniczy… Zostawione tu nie wiem przez kogo – przez Policję, pogotowie czy inne osoby, które zabierały ciała chłopców? Czy w naszym kraju chamstwo musi sięgać zenitu? Czy tak trudno było im wyrzucić je do kosza, by nie przypominały tych strasznych chwil? Przecież dziś, jutro, za tydzień, za miesiąc przyjadą zapewne rodziny zmarłych. Właśnie w to miejsce, znów zapalić kolejny płomień znicza. Totalny brak kultury i znieczulica służb ratowniczych! Boli mnie to, bo to jak zbezczeszczenie tego miejsca, tego ostatniego miejsca, w którym ONI byli.  Bo tu zginęli nie tylko kolanie, ludzie mi szczególnie bliscy, mieszkańcy mojego pięknego miasta, ale na dodatek jeden z nich był moim bliskim kuzynem. Byli ambitni, mieli plany, kochające rodziny. Byli za młodzi. Powinni żyć. To nie powinno było się zdarzyć… Nie powinno 🙁



Fot.: @Ryszard, kontakt24.tvn.pl


POGOTOWIE PRZYJECHAŁO DOPIERO PO 40 MINUTACH!

Maszt konkurencyjnej firmy 100 m. dalej.Taki sam jak ten, który zawalił się razem z dwoma pracownikami KOL-NETu. Czy tragedię spowodował wyścig w pozyskiwaniu nowych klientów?

___________________________________________________________

Podziękowania dla R., naszego Czytelnika, za telefon z informacją o wypadku!

Składam szczere kondolencje rodzinom obu mężczyzn, w tym mojej cioci Grażynce i jej bliskim, z powodu tak nagłej śmierci jej syna, a mojego kuzyna Sebastiana:( 🙁 🙁

MARIUSZ KOZAJDA – „Kurier Kolski”

Subskrybuj
Powiadom o
guest
27 komentarzy
Najnowsze.
Najstarsze. Najbardziej oceniony.
Informacje zwrotne.
Zobacz wszystkie komentarze.
osp
osp
8 lat temu

”A jeszcze bardziej za naszą straż (OSP)- gdzie chłopaki są „przeszkoleni” w zasadzie liznęli problematykę ratunkową, jednak są totalnymi laikami. Nawet na interwencji nie są kompletnie ubrani, np.tylko rozpięta kurtka z napisem „Straż”. Też wyciągnijmy wnioski.”

czy ubiór jest najważniejszy liczy się każda sekunda

osp
osp
8 lat temu

strażacy z osp jak dostaną 5 zł za godz to dobrze mariuszu k

Anonimowo
Anonimowo
10 lat temu

czy juz cos wiadomo co było przyczyną tragedii ? puściły odciagi czy może coś innego …?

KOLEGA
KOLEGA
10 lat temu

Szkoda chłopaków a tym bardziej że Sebka znałem. Ale jak to w tragicznych wypadkach, winny jest człowiek. Sądzę że trzeba postawić dwa podstawowe pytania:
1. Czy osoby które stawiały ten maszt, miały stosowne uprawnienia i przede wszystkim czy miały o tym pojecie?
2.A może to konkurencja poluzowała śruby żeby wykończyć rywali, tylko się nie spodziewali że tak sie skończy?
Wiem jedno. Ktoś musi za to beknąć!!!!!!!!!!

z izbicy
z izbicy
10 lat temu

Zgodzę sie z panem R. Też byłem na miejscu jakieś 15 minut po wypadku i widziałem jak reaguje straż. Nic więcej nie mogli zrobić, usztywnili szyję, przykryli go kocem. i tyle. – Ale co do akcji ratunkowej ze strony pogotowia ratunkowego to powiem że strasznie nie podobało mi sie to że przyjechali dopiero po może nie 40 ale nawet po 30 minutach!!!

Anonimowo
Anonimowo
10 lat temu

Mieszańcu Izbicy skąd znasz przyczyne tragedii robiłeś jakieś badania czy co bo naisałeś że „strop się polzował” ,i zdecyduj sie czy izbiccy strażacy ” są przeszkoleni czy tylko lizneli”.

Anonimowo
Anonimowo
10 lat temu

Fajnie że chociaż jeden pan R nie obsmarowywuje stażaków z izbicy i pisze jak było no ale cóż dla jednych ważniejsza jest akcja ratunkowa a dla innych niezapięta kurtka (jak pisze jakiś mieszaniec izbicy).

Anonim
10 lat temu

w tekscie głównym jest błąd bo jeden z nich miała 24 lata..:(
wspołczuję rodzinom:( jednego z nich znałam;(

Anonimowo
Anonimowo
10 lat temu

[*] jednego z nich znałam:(

R.
R.
10 lat temu

Po przybyciu 10-15min po wypadku widziałem jak Strażacy wobecności ratownika strażaka udzielali pomocy żyjącemu chlopcu: usztywnili jego szyję, przykryli ciało termiczną folią by je ogrzać. Robili wszystko co mogli. Okryli zwłoki nieżyjącego mężczyzny, choć może nie powinni, bo jest od tego lekarz. Pogotowie, przyjechało też po 35 minutach ze względu na to, że Izbickie pogotowie było we Włocławku. Więc do nas przyjechało, pogotowie z Brześcia. Przyjechało o godzinie 18:30, chwile po tym dojechało nasze. Policjant był jeden. Co do rękawiczek itd. rzeczywiście powinno zostać to uprzątnięte, a zostało to zrobione 21, czyli 2 dni po wypadku. Mieszkańcy Izbicy są wstrząśnięci wypadkiem i zszokowani. Wielkie wyrazy współczucia dla rodzin zmarłych.

Mieszkaniec Izbicy
Mieszkaniec Izbicy
10 lat temu

Porażające jest to, że w Izbicy przy ośrodku zdrowia jest pogotowie ratunkowe! Widocznie nie było żadnego dyżuru. Trzeba zastanowić się i wyciągnąć wnioski, po co burmistrz się starał o pogotowie, gdzie popołudniami jak się coś dzieje przyjeżdża pogotowie z Włocławka oddalonego o 37km, gdzie karetka stoi w garażu bezczynna, czy w tym wypadku rzucić politykę i wysłać pogotowie z oddalonego o 27km Koła? 10km mniej a to może uratować życie.
Bardzo mi przykro z tego powodu i wstyd.
A jeszcze bardziej za naszą straż (OSP)- gdzie chłopaki są „przeszkoleni” w zasadzie liznęli problematykę ratunkową, jednak są totalnymi laikami. Nawet na interwencji nie są kompletnie ubrani, np.tylko rozpięta kurtka z napisem „Straż”. Też wyciągnijmy wnioski.
A jeśli chodzi o maszty internetowe to polskie prawo jest tak restrykcyjne, że promieniowanie nie szkodzi, maszty były od lat na pobliskim Kościele i nikomu nie przeszkadzały.
Problem w tym, że strop był stary i się poluzował.
Nieszczęście, chłopaki chcieli zarobić, zapłacili najwyższą cenę… 🙁

zmartwiona
zmartwiona
10 lat temu

Szczere wyrazy współczucia dla bliskich ofiar.Czasem zastanawiam się w obliczu takich i podobnych tragedii jak długo jeszcze w tym kraju będzie trwał taki wyścig za pieniądzem potrzebnym do egzystencji? czy to się nie zmieni-a podobno jesteśmy w Unii -tylko czy pogoń za chlebem musi mieć takie następstwa?Ci chłopcy w kwiecie wieku przecież -powinni w tym kraju mieć lepszy byt,nie dane IM to było- Niech Spoczywają w Pokoju!

Anonimowo
Anonimowo
10 lat temu

człowieku a co myślisz że nie udzielili mu pierwszej pomocy tylko przyjechali popatrzeć tak jak ci wielcy świadkowie zastanów sie naprawde działali na swoje możliwościświadkowie tylko sie gapili aby zaspokoić ciekawość a potem wielce mądrzy.jeszcze raz nie obsmarowywuj strażakow bo oni zawsze robią co do nich należy jak tylko mogą ale najlepiej niewidzieć na włane oczya zdawać relacje.

KONDOLENCJE DLA RODZIN TRAGICZIE ZMARŁYCH.

Mariusz Kozajda
Mariusz Kozajda
10 lat temu

Dziękuję za krytykę. Niemniej ja tylko relacjonuję co mówili ludzie, mieszkańcy pobliskich domów,którzy widzieli sytuację. To oni mięli pretensje do strażaków i pogotowia, bo widzieli tę „akcję” na własne oczy. A co do strażaków OSP,to wiem,że przechodzą specjalne, rygorystyczne kursy ratownicze,więc POWINNI umieć udzielać pierwszej pomocy w jak największym zakresie. Poza tym oni mają płacone godzinowo za wszelkie takie akcje z gminy. I to wcale nie mało. Nie robią tego za darmo! Stać bezczynnie nad umierającym człowiekiem i czekać na karetkę… Ludzie tam, w Izbicy, oburzali się na to.

Anonimowo
Anonimowo
10 lat temu

Redaktorze rozumiem że to tragedia ale zastanów sie też co do tych strażków wszystko co mogli to zrobili a co może jeszcze mieli operacje przeprowadzićdziałali jak tylkomogli.zastanów sie pretensje możesz mieć do pogotowia anie do OSP!

Paweł
10 lat temu

Serdeczne wyrazy współczucia dla rodzin tragicznie zmarłych.

Anonimowo
Anonimowo
10 lat temu

spoczywajcie w pokoju:( Konrad był moim dobrym kolegą …znalismy się od dziecka. razem chodziliśmy na proby do Domu Kultury w Babiaku[*]

Anonimowo
Anonimowo
10 lat temu

masakra!!! Na codzień stawiam takie maszty zatkało mnie jak to usłyszałem na oko widać ze jesli tam bylo 28m to odciagi nie mogły być według norm

zszokowany
zszokowany
10 lat temu

a co na to prokuratura???

Robert
Robert
10 lat temu

Najszczersze kondolencje [*]
„życie jest takie kruche „

Marta
10 lat temu

Najszczersze kondolencje [*]

Lewy
Lewy
10 lat temu

Wyrazy. Głębokiego. Współczucia. ; – (…………………………………………………………………………….. [*]. [*]. [*]. [*]. [*]. [*]. [*]. [*]. [*]. [*]. [*]. [*]. [*]. [*]. [*]. [*]……………

Gosia
Gosia
10 lat temu

Kondolencje…
Sebastian byl moim dobrym kolega :((

Anonimowo
Anonimowo
10 lat temu

Składam wam kochani wyrazy głębokiego współczucia.Składam szczere kondolencje rodzinom obu mężczyzn, w tym mojej cioci Grażynce i jej bliskim, z powodu tak nagłej śmierci jej syna, a mojego kuzyna Sebastiana:( 🙁 🙁

Anonimowo
Anonimowo
10 lat temu

Składam wam kochani wyrazy głębokiego współczucia.Składam szczere kondolencje rodzinom obu mężczyzn, w tym mojej cioci Grażynce i jej bliskim, z powodu tak nagłej śmierci jej syna, a mojego kuzyna Sebastiana:( 🙁 🙁 Katarzyna Stefanowska.

Anonimowo
Anonimowo
10 lat temu

Najserdeczniejsze kondolencje dla mojej cioci Grażyny i jej rodziny….:(:(

Anonimowo
Anonimowo
10 lat temu

Składa kondolencje całej rodzinie

Telefon interwencyjny

Widziałeś(aś) coś ważnego? Chcesz się podzielić informacją?
Masz problem i nie wiesz co robić?

Zadzwoń!
Anonimowość gwarantowana!

600 152 526