Powstaje kolejny „kolski” spektakl teatralny Dariusza Matysiaka!

Autor: kurier-kolski.pl | 08.07.2019

Mamy dobrą wiadomość dla wielbicieli teatru, sztuki, kultury, historii i twórczości Dariusza Matysiaka i jego wspaniałych aktorów, generalnie dla wszystkich przyjaciół naszego miasta Koła. Trwają przygotowania do kolejnego związanego z Kołem przedstawienia – „Czarny warkocz”, które będzie oparte głównie na twórczości pochodzącej z Koła Stanisławy Fleszarowej-Muskat w 100-lecie jej urodzin. Premiera spektaklu teatralnego „Czarny warkocz” planowana jest na dzień 6 września 2019 roku. Pozostałe terminy przedstawienia: 7, 8, 21 i 22 września! Bilety już można nabywać.

 

Współorganizatorem spektaklu jest Miejski Dom Kultury w Kole oraz Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Kole. Sponsorem tytularnym tegorocznego przedstawienia została firma „Wood-Mizer”. W rolę pisarki wcieli się p. Agata Dziedziczak. Oczywiście wszystko powstaje pod czujnym okiem Dariusza Matysiaka.

W trakcie przedstawienia twórcy będą zachęcali widzów do składania datków na pomnik-ławeczkę Czesława Freudenreicha. Przy okazji „Poli Negri” widzowie wrzucili do skarbonki na ten cel 5.891 złotych.

Stanisława Fleszarowa-Muskat (1919-1979) – pisarka, poetka, publicystka i dramaturg. Pisała powieści obyczajowe i historyczne, słuchowiska radiowe, scenariusze filmowe, sztuki teatralne i libretta do widowisk muzycznych. Była m.in. kierownikiem literackim w „Teatrze Wybrzeże”.

Największą sławę przyniosły jej książki i bardzo popularne w latach 60. słuchowiska radiowe. Debiutancka powieść „Pozwólcie nam krzyczeć” doczekała się siedmiu wznowień, a powieść „Wizyta” została wydana w nakładzie 370 tysięcy egzemplarzy. Wszystko, co napisała, znikało z księgarń w błyskawicznym tempie. Dla mieszkańców Koła ważne jest jeszcze coś innego – to tutaj, w naszym mieście nad Wartą, pisarka spędziła lata swojego dzieciństwa, tu dorastała i publikowała swoje pierwsze utwory, tu doświadczyła inteligenckiej biedy lat kryzysu, to stąd Niemcy wywieźli ją na przymusowe roboty. I choć pisarka nie wróciła po wojnie do Koła na stałe, to ślady lat spędzonych w naszym mieście można odnaleźć w jej późniejszej twórczości, czego najlepszym przykładem jest powieść „Powrót do miejsc nieobecnych” oraz tytułowe dla tegorocznego przestawienia opowiadanie „Czarny warkocz”.

Foto archiwalne

I jeszcze kilka ciekawostek o pisarce:
■ Dziadek Stasi ze strony matki, Zenon Isakiewicz, był Ormianinem. Wszystkich synów ochrzcił w obrządku ormiańskim ,a wszystkie córki (w tym Wandę, matkę Stasi) w obrządku rzymsko-katolickim.
■ Stasia Krzycka urodziła się w Siennowie koło Przeworska. Ten Siennów był wspominany w rodzinie Krzyckich z rozrzewnieniem, jako oaza szczęścia i spokoju.
■ Władysław Krzycki, ojciec czteroletniej Stasi, wygrał w 1923 roku konkurs na pierwszego dyrektora Szkoły Podstawowej nr 3 w Kole. Cała rodzina, w tym Stasia i jej starszy brat Zygmunt, przeprowadziła się do Koła z okolic Torunia.
■ Władysław Krzycki wybierany był dwukrotnie na stanowisko burmistrza Koła, ale za drugim razem Wojewoda łódzki z powodów politycznych nie zatwierdził wyboru. Z tych samych powodów Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego wydało Krzyckiemu „wilczy bilet”, zakazujący nauczania na całym terenie Polski.
■ Nie do końca jest jasne, jakim sposobem udało się późniejszej pisarce załatwić zwolnienie z robót przymusowych w Bawarii, by móc osiedlić się we Lwowie, gdzie w roku 1942 wyszła za mąż. Jej wybrankiem został Jerzy Fleszar, adwokat z zawodu.
■ W Sopocie, na domu przy ulicy Abrahama 11, w którym Stanisława Fleszarowa-Muskat mieszkała w latach 1962 – 1989, znajduje się poświęcona jej tablica pamiątkowa. W Kole podobną tablicę można znaleźć na gmachu dawnego Prywatnego Gimnazjum Koedukacyjnego Towarzystwa Oświata (obecnie SOSW).
■ Pisarka pytana o to, do jakiego nurtu zaliczyłaby swoją twórczość, odpowiadała żartobliwie: „Po dwudziestu książkach jest to nurt Fleszarowej”.

2 odpowiedzi do wpisu

  1. M. Lipiński

    Szanowni Państwo, cieszę się, że zaplanowano w Kole uroczystości upamiętniające setną rocznicę urodzin mojej Ciotki Stanisławy. Była ona siostrzenicą Marii Lipińskiej z domu Isakiewicz, czyli mej Babci.
    Serdecznie pozdrawiam i życzę pełni satysfakcji.
    prof. dr hab. inż. Marian Lipiński
    Kiekrz.

    • kurier-kolski.pl

      Dziękujemy za miły komentarz. Cieszy nas bardzo, że informacje z naszego portalu czytane są nie tylko w Kole, ale także – jak widać, już nie pierwszy raz z resztą – w innych częściach Polski. Serdecznie odwzajemniamy pozdrowienia dla Pana Profesora. Mariusz Kozajda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Telefon interwencyjny

Widziałeś(aś) coś ważnego? Chcesz się podzielić informacją?
Masz problem i nie wiesz co robić?

Zadzwoń!
Anonimowość gwarantowana!

600 152 526