Szpecą okolice zabytkowych kościołów i Urzędu Miejskiego na kolskiej Starówce

Autor: kurier-kolski.pl | 15.05.2017

IMG_1641Kolska Starówka od wielu lat powolutku pięknieje, choć to zbyt wolno jak na XXI wiek. Szczególnego blasku nadały jej nasze zabytkowe kościoły w rejonie ul. Mickiewicza, pięknie odnowione dzięki staraniom ich administratorów. Po remontach to perły w koronie tej najstarszej części naszego miasta! Nasze świątynie, wraz z odrestaurowanym blisko 20 lat temu gmachem UM i Ratuszem, tworzą wyjątkowy ciąg zadbanych obiektów przy głównej trasie. Do tego dojdzie wkrótce, miejmy nadzieję, wyremontowany Sejmik oraz nowy budynek komunalny po „Goplanie”. Są jednak elementy, które szpecą to otoczenie. Czy doczekamy się, że znikną z krajobrazu Starówki?

 

Pierwszym z nich są zabytkowe kamienice przy ul. Mickiewicza, z których najgorzej wygląda komunalny budynek, znany bardziej jako siedziba miejscowego oddziału Poczty Polskiej. Obecnie jest tam wspólnota mieszkaniowa, bo kilka z około 20 mieszkań zostało wykupionych. Budynek posiada wyjątkowo ładną elewację neoklasycystyczną. Niestety, obecnie już bardzo zniszczoną. Ostatni remont był tu blisko 20 lat temu. Teraz tynk, a nawet kawałki cegieł, obsypują się ze starych murów, szpecąc otoczenie pobliskich świątyń. Z informacji do jakich dotarliśmy wynika, że w tym roku nic tam nie będzie się działo, bo nie ma na to pieniędzy. Lokatorzy mieszkań dziwią się, bo składają się na fundusz remontowy, ale nic z tego nie wynika. Czy miasto nie mogłoby zrobić tego remontu, choćby ze względu na wyjątkową wartość architektoniczną kamienicy i usytuowanie jej przy głównej trasie?

20170515_160116

20170515_155945 20170515_155951 20170515_160018

Nieco dalej, bliżej Rynku, na rogu ul. Mickiewicza i Pułaskiego, jest stara, od lat pusta kamienica. Obecnie już bardzo zniszczona . Od kilku lat przeznaczona jest do wyburzenia. Na drzwiach wiszą tabliczki informujące o tym, ale nic się nie dzieje. Czemu? Właścicielem jednego z lokali jest osoba prywatna mieszkająca za granicą. UM prowadzi od 2 lat rozmowy z tym człowiekiem i jest szansa, że w tym roku uda się coś ustalić i przynajmniej rozebrać tę ruderę.

20170515_160449

20150211_120213 20170515_160330 20170515_160350

Nieco dalej jest wielki pusty plac po trzech kamienicach, w tym po dawnej „Goplanie”. Dokładnie już wiemy, że dzięki decyzji naszych radnych, którzy dali z budżetu pieniądze z budżetu oraz podjęli decyzję o przeznaczeniu gruntu, oraz staraniem burmistrza, który zdobył dofinansowanie zewnętrzne, za chwilę rozpocznie się tam budowa budynku komunalnego. To długo wyczekiwana budowa!

Nieco dalej stoi przy Rynku i straszy budynek po dawnym hotelu „Polonia”. Tam też coś ma się podobno wkrótce ruszyć, ale jak to będzie, przekonamy się.

Można by tu mnożyć jeszcze wiele przykładów elementów szpecących kolską Starówkę, ale o tym już kiedyś indziej, ale na koniec takie może przykładowe dwa mniejsze problemy. Są one niewielkie, ale z takich szczegółów tworzy się estetykę miasta lub jej brak.

IMG_1596 IMG_1597

Pierwszy z nich to brudne stylizowane lampy ustawione na Starówce i na obu mostach. Nie ma niestety komu wyczyścić oklejonych czarną, brudną, obrzydliwą pajęczyną jasnych kloszów ulicznych latarni. Światło przyciąga latające owady, z czego skwapliwie skorzystały pająki wijąc dookoła lamp kilometry swoich sieci. Od wielu lat nikt tego nie omiata, nie ściąga z nich, więc klosze wyglądają fatalnie.

I na koniec przystanek autobusowy naprzeciwko kościoła OO. Bernardynów, po drugiej stronie ul. Mickiewicza. Stoi tam krzywy i zardzewiały słupek przystankowy, albo raczej metalowa rura, a na niej pogięta i jeszcze bardziej skorodowana blacha z nieczytelnym rozkładem jazdy busów. Wygląda to fatalnie! I co najgorsze, nikt nie zwraca na to uwagi, a przecież będąc na starówkach innych miast widzimy, że w zabytkowym otoczeniu są tam montowane ładne, estetyczne, stylizowane słupki przystankowe. Tam można, więc czemu u nas nie?

IMG_1639 IMG_1640

IMG_1638

rthadcA tak wyglądają słupki przystankowe na Starówkach wielu innych polskich miast. Czy u nas nie mogą być podobne?

 

Tekst i foto: MARIUSZ KOZAJDA

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

2 odpowiedzi do wpisu

  1. pg

    Smutne jest to z jaką łatwością pisze Pan o „rozebraniu tej rudery”. Jest to budynek z XIX wieku, zabytek, których w naszym mieście coraz mniej, puste place przy rynku, zaraz rozbierzemy „ruderę”, zaraz stary hotel, potem gdzieś coś jeszcze i przyszłe pokolenia tego nie wybaczą bo starówka z kościołem, ratuszem i niczym więcej nie przedstawia żadnej wartości. Całe szczęście w co niektórych większych miastach idą po rozum do głowy, przykład program „mia100 kamienic” w Łodzi, który już dawno przekroczył liczbę 100 wyremontowanych kompleksowo kamienic. Mam nadzieję, że ten trend dotrze także do mniejszych miast takich jak Koło. Teraz niech każdy sobie odpowie na pytanie, jak jadę gdzieś w Polskę lub za granicę, to co podziwiam i co mnie zachwyca? Stare budynki wybudowane w poprzednich epokach, „wąskie uliczki” czy szklano-metalowo-betonowa architektura XXI wieku? Chcemy oglądać Pragę, Budapeszt czy Warszawę (abstrahując od tego dlaczego w Warszawie nie ma budynków z poprzednich epok)?

    • kurier-kolski.pl

      Szanowny Panie.
      Na jakiej podstawie twierdzi Pan, że z łatwością o tym piszę? Bo co, bo Panu się tak wydaje? Szybko ocenia Pan ludzi po pozorach… Oj, bardzo szybko. Proszę sobie uprzejmie odpowiedzieć na proste pytanie – co Pan o mnie wie, że z taką łatwością w ten sposób Pan mnie ocenia?

      Wie Pan, że urodziłem się właśnie tam, na kolskiej Starówce? Wie Pan, że mieszkali tam moi rodzice i dziadkowie, że mój dziadek pracował kilkadziesiąt lat (od 1933 roku!) w kolskim Ratuszu, w Magistracie, jako kierownik Wydziału Meldunkowego i Wojskowości?

      Wie Pan, że w tej części miasta byłem 8 lat radnym miejskim? Wie Pan, że chyba jako jedyny z radnych skutecznie przez lata walczyłem o remonty zabytkowych kamienic na Starówce, o remonty elewacji, dachów, o każdy balkon i każde okno, a szczególnie o odbudowę Ratusza, na który wystarałem się o wiele środków, który codziennie sam nadzorowałem? Wie Pan, że brałem udział przed laty w tworzeniu Opracowania Architektoniczno-Urbanistycznego kolskiej Starówki na potrzeby jej rewaloryzacji? Za czasów, gdy byłem radnym na Starówce, było modernizowane tam oświetlenie, budowane uzbrojenie (kolektory ściekowe, deszczowe i gaz), były budowane ulice, parkingi i place (w tym cały plac Starego Rynku) oraz zostały wyremontowane oba mosty na Warcie.

      A to jedynie maleńki wycinek całości, bo takich działań było o wiele więcej. Była też cała masa moich artykułów prasowych na temat degradacji zabytków tej części Koła oraz o tych zabytkach, które stąd zniknęły, zostały rozebrane, często w sposób bezmyślny i barbarzyński!

      Więc uprzejmie proszę nie rzucać krzywdzących dla mnie stwierdzeń, że „z łatwością o tym piszę”, bo każdy dom w tej części miasta jest mi bliski, z każdym miejscem Starówki jestem emocjonalnie związany. Ale Pan zwyczajnie nie bierze pod uwagę, że ten omawiany budynek od dawna stoi pusty, a jego stan techniczny jest już fatalny. Poza tym zewnętrznie nie przedstawia jakiejś większej wartości architektonicznej, tym bardziej, że – jak wyraźnie widać – był wielokrotnie przebudowywany. Obecnie on tylko szpeci, a do zamieszkania nie nadaje się wcale.

      Niestety, Koło to nie Praga, Budapeszt czy Warszawa. Aby kolska Starówka znów tętniła życiem potrzeba wiele zrozumienia i dobrej woli, a także decyzji finansowych ze strony władz miasta, a o to zawsze było ciężko. Wszystko trzeba było wywalczyć, wyrwać, wykłócić się.

      Widzę, że ogólnie „czuje” Pan temat zabytków. I to mnie cieszy. Oby takich osób było w Kole coraz więcej! Zachęcam do dyskusji i do kontaktu.

      Pozdrawiam
      Mariusz Kozajda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Telefon interwencyjny

Widziałeś(aś) coś ważnego? Chcesz się podzielić informacją?
Masz problem i nie wiesz co robić?

Zadzwoń!
Anonimowość gwarantowana!

600 152 526